Autor: Dominika Mazurek
Bożena Wierzbicka miała pięćdziesiąt trzy lata i przez dwadzieścia dwa z nich uczyła się, jak być żoną
Babcia Stasia miała rację co do jednego W mojej rodzinie nigdy nie było tak, żeby ktoś nami pomiatał.
Mam sześćdziesiąt trzy lata i przez większość życia byłam tą, która się wszystkim zajmuje. Mąż odszedł
— Basiu, chodź szybko, Mruczek zawisł na słupie! — Grażyna waliła w furtkę tak, że aż zabrzęczała klamka.
Mam trzydzieści cztery lata i od miesiąca nie odbieram telefonu od matki bez tego ścisku w żołądku.
Marta Zawadzka od dwunastu lat pracowała jako dyspozytorka pogotowia ratunkowego w Radomiu.
Warsztat po Ryszardzie Beata Kowalczyk zamknęła kasę fiskalną warsztatu przy Grójeckiej, spojrzała na
Nazywam się Ryszard Kwiatek, mam siedemdziesiąt jeden lat i przez trzydzieści osiem lat prowadziłem sklep
Wszystko przez tę książkę. A konkretnie przez jedną wzmiankę w nocie od wydawcy. Gdybym wtedy nie zajrzała
Warsztat po ojcu, dwadzieścia dwa lata różnicy i esemes od Kamili Nazywam się Dawid, mam dwadzieścia









