Autor: Dominika Mazurek
Cześć, mamo. Wciąż czasem do ciebie mówię. Komuś mogłoby się to wydać dziwne, ale dla mnie to najzwyklejsza
Rachunek za wódkę, papierosy i tydzień w salonach gier Trzydzieści dwa lata, dziewięć w małżeństwie —
Nazywam się Bartek Owczarek, mam trzydzieści cztery lata i od dziewięciu prowadzę warsztat samochodowy
Grzegorz Nowicki miał czterdzieści jeden lat, kiedy usłyszał w słuchawce głos siostry po raz pierwszy
Miałam siedemdziesiąt dwa lata i wciąż mieszkałam sama w bloku przy ulicy Piastowskiej w Bydgoszczy
Ucieczka Bartka. Ośmiornica, której nikt nie upilnował Dwanaście lat pilnuję tego budynku po zmroku i
Miałam siedemdziesiąt sześć lat, kiedy poprosiłam własną córkę, żeby zaczęła dzwonić do drzwi.
Serwis przy Kwiatowej Beata Kaczmarek miała czterdzieści dziewięć lat, kiedy zrozumiała, że warsztat
Nazywam się Dawid Konieczny, mam czterdzieści trzy lata i przez jedenaście lat byłem zięciem Ireny Wach.
Zuzia miała osiem lat i pudełko pełne nasion słonecznika, które zbierała od czerwca w doniczkach na balkonie









