Moja teściowa powiedziała, że nasze dziecko zostało podmienione w szpitalu. Teraz mój mąż próbuje nas pogodzić.

Nigdy nie rozumiałam czemu tak wiele młodych kobiet obgaduje swoje teściowe. Wydawało mi się, że to jakaś nowa, zła moda ale mnie ona z pewnością ominie.

Kiedy zaczęłam spotykać się z moim obecnym mężem bardzo długo zwlekał on z przedstawieniem mnie rodzicom. Nie dlatego, że bał się naszej wzajemnej niechęci czy złego wrażenia. Po prostu jest on bardzo nieśmiałym mężczyzną. Teraz to rozumiem ale pamiętam, że w tamtym okresie ogromnie mnie to stresowało i każdy dzień opóźniania był dla mnie powodem do stresu. Odetchnęłam z ulgą kiedy w końcu poznałam jego rodziców.

Jego rodzice okazali się wspaniałymi ludźmi. Od razu pomyślałam, że ja z pewnością nie dołączę do grona kobiet obgadujących teściowe bo świetnie się dogadywałyśmy.

Dopiero kiedy wzięliśmy ślub i wraz z mężem zaczęliśmy odwiedzać teściów częściej zaczęłam dostrzegać nieciekawy charakter mamy mojego partnera. Wcześniej chyba nie zwracałam na to uwagi ale teściowa słynęła z bardzo ostrego języka. Nie umiała nic przemilczeć i rzucała nawet najmniej odpowiednimi uwagami.

Czasem wydawało mi się nawet, że specjalnie porusza te co bardziej bolesne tematy by zobaczyć reakcję swojego rozmówcy. Kiedy urodziła się nasza córeczka miałam nadzieję, że teściowa zacznie odrobinę bardziej się pilnować i filtrować swoje słowa.

Na początku rzeczywiście tak to wyglądało, a teściowa bardzo pomogła mi przy dziecku w pierwszym etapie po porodzie. Może przez zmęczenie po prostu nie zwracałam na to uwagi, a może teściowa rzeczywiście zachowywała się bardziej sympatycznie.

Niestety, kiedy moja córka poszła do przedszkola, zachowanie teściowej wróciło do wcześniejszego porządku. Teściowa nie przegapiła żadnej okazji by dotknąć mnie nieprzyjemną uwagą lub kolejną radą. Pewnego razu ośmieliła się nawet powiedzieć, że moja córka w ogóle nie jest do mnie podobna więc najprawdopodobniej została podmieniona w szpitalu. Tego nie byłam już w stanie znieść.

Przestałam odzywać się do mojej teściowej oraz odwiedzać jej z córką. Mój mąż od miesiąca stara się nas pogodzić ale ja nie jestem jeszcze w stanie wybaczyć tamtych słów.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć + piętnaście =

Moja teściowa powiedziała, że nasze dziecko zostało podmienione w szpitalu. Teraz mój mąż próbuje nas pogodzić.