Zemściłam się na złośliwym policjancie z drogówki, zasłużył sobie na to

Kiedyś policjant z drogówki wlepił mi mandat, a było to w pobliżu mojego domu i nie pierwszy raz. Czepiał się o wszystko, złe reflektory, złe pasy bezpieczeństwa itp.

Z jakiegoś powodu mnie nie lubił. Regularnie dwa razy w tygodniu, gdy wyjeżdżałam z podwórka na drogę, natychmiast wpadałam w ręce tego policjanta z drogówki. Mój poranek zaczynał się od gwizdka, machnięcia lizakiem i utratą pięćdziesięciu złotych. Pewnego dnia ten złośliwy mężczyzna zniknął.

Wzięłam kilka dni wolnego i obmyśliłam misterny plan zemsty.

Codziennie rano wychodziłam na ulicę z workiem pachnących kości. Wołałam psy z wszystkich pobliskich domów, około 10 sztuk i radośnie je karmiłam. Jednak zanim dałam im kości, dosyć długo gwizdałam i wymachiwałam lizakiem policyjnym, który pożyczyłam od sąsiada, byłego policjanta z drogówki.

Wszyscy patrzyli na mnie jak na wariatkę, ale efekt był tego wart. Trwało to przez około dziesięć dni.

Otóż po kilku dniach ten miłośnik darmowych pieniędzy pojawił się ponownie.

Rano szczęśliwie usiadłam na parapecie z kubkiem kawy i byłam świadkiem takiego przedstawienia. Oto policjant drogówki, wyszedł na drogę, zaczął gwizdać, machać lizakiem, a gromada psów popędziła w jego kierunku z radosnym szczekaniem. Zaczął chować się do samochodu, sam nie wiedział co ma robić i wszystko zaczynał od nowa.

Za piątym razem, mężczyzna stracił nerwy i odjechał.

Moje machanie lizakiem policyjnym i gwizdanie było tak skuteczne, że policjant przez bardzo długi czas nie pojawiał się w promieniu dwóch przecznic od naszego domu, chyba się bał.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

18 + osiem =

Zemściłam się na złośliwym policjancie z drogówki, zasłużył sobie na to