Ze strachem musiałam w głębi duszy przyznać, że Asia nie jest biologiczną córką mojego męża, tylko…

Z strachem przypomniałam sobie byłego chłopaka, z którym byłam przed mężem, znalazłam jego zdjęcie w dzieciństwie i uświadomiłam sobie, że moja córka jest do niego bardzo podobna, przepraszam za szczegóły, ale jak, jak to się mogło stać, ja’ piszę i uderza mnie to od środka, najważniejsze, że nie chciałam mieć z nim dzieci, nie kochałam go
11.08.2023
Byłam już kiedyś mężatką. Z pierwszego małżeństwa mam córkę. Potem poznałam innego faceta, któremu się spodobałam i nawet przez chwilę się spotykaliśmy, ale nie potrwało to zbyt długo.

Po nim poznałam mojego męża, w którym zakochałam się po uszy. Bardzo chciałam z nim być. Nasza relacja zaczęła się bardzo szybko rozwijać i już w pierwszym tygodniu znajomości przeżyliśmy naprawdę wiele. Niedługo potem dowiedziałam się, że spodziewam się dziecka, czego oboje pragnęliśmy.

Byłam z nim bardzo szczęśliwa i bardzo, bardzo chciałam mieć to nasze wspólne dziecko. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie czułam, dlatego gdy było już w 100% pewne, że jestem w ciąży, byłam szalenie szczęśliwa, on zresztą też. Pobraliśmy się, urodziła się nasza córeczka, było dobrze.

Jednak po pewnym czasie, gdy dziecko trochę podrosło, w moim sercu wszystko wywróciło się do góry nogami, Moja córeczka nie przypominała ani mojego męża, ani nikogo innego z naszej rodziny.

Ze strachem przypomniałam sobie byłego chłopaka, z którym byłam przed mężem. Na jego portalu społecznościowym zobaczyłam zdjęcie z dzieciństwa, które kiedyś wstawił i z przerażeniem uświadomiłam sobie, że córka jest do niego bardzo podobna.

Niestety, to mogło się stać mimo, że się zabezpieczaliśmy tym bardziej, że dzień po burzliwym i nagłym rozstaniu z nim poznałam mojego przyszłego męża. Wciąż jednak nie wierzę – jak do tego mogło dojść?!

Teraz całe moje życie legło w gruzach i nie wiem co robić. Widzę jak mój mąż kocha młodszą córkę, ale też starszą córkę z pierwszego małżeństwa. On nas wszystkich bardzo kocha.

Boże, serce mi krwawi! Nie wiem, jak się zachować, tym bardziej, że trudno mi to wszystko w sobie dalej tłumić. Chciałabym wszystko powiedzieć mężowi, ale tak bardzo się boję, że będzie przeze mnie cierpiał! Boję się też, że kolejne dziecko zostanie bez ojca, bo mąż odejdzie. Nie wyobrażam sobie bez niego życia!

Moi bliscy też mi tego nie wybaczą – jeśli się dowiedzą, nie chcę nawet myśleć, co się stanie,  Nie wiem jak się zachować, ciągle płaczę i bardzo źle się czuję, nie mogę się uspokoić.

Może ktoś miał podobną sytuację? Dlaczego tak się stało i co mam dalej robić?! proszę o jakąś radę.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × 2 =

Ze strachem musiałam w głębi duszy przyznać, że Asia nie jest biologiczną córką mojego męża, tylko…