– Z kim mnie zdradziłaś? Przyznaj się! Na pewno nie ze mną, bo lekarz powiedział mi, że nie mogę mieć dzieci! – mąż krzyczał i był coraz bardziej czerwony ze złości

- Z kim mnie zdradziłaś Przyznaj się! Na pewno nie ze mną, bo lekarz powiedział mi, że nie mogę mieć dzieci! - mąż krzyczał i był coraz bardziej czerwony ze złości 

Z mężem ogromnie pragnęliśmy dziecka. Mieliśmy ku temu jak najlepsze warunki: przestronne, czteropokojowe mieszkanie oraz dobrze płatne prace. Zarówno finansowo, mieszkaniowo jak i psychicznie byliśmy gotowi na kolejnego członka rodziny. Przez cztery lata staraliśmy się o dziecko, ale jakoś nie mogłam w ogóle zajść w ciążę.

W końcu poszliśmy do lekarza, który skierował mnie na badania pod kątem niepłodności i bezpłodności. Na następnej wizycie, kiedy lekarz trzymał już moje wyniki w ręku, odrzucił wszystkie te obawy o tym, że wina leży po mojej stronie, ponieważ stwierdził, że jestem zupełnie zdrowa.

– Proszę powiedzieć mężowi, żeby się przebadał.

Bałam się, że mój mąż będzie się wzbraniał od zrobienia badań, ale na szczęście nie miał nic przeciwko i już dzień później pojechał do prywatnej kliniki. Kiedy wieczorem wrócił do domu, był jakiś zdenerwowany.

–  Słuchaj, nie mam dobrej wiadomości. Lekarz powiedział, że nie mogę mieć dzieci.

Długo zastanawiałam się, co możemy teraz zrobić, bo naprawdę nie chciałam rezygnować z macierzyństwa. Pomyślałam więc, że może dobrym pomysłem będzie zabieg In Vitro, ale mąż kateogrycznie odmówił. Zaproponowałam więc adopcję. Na początku mąż znowu nie był zbytnio przekonany do tego pomysłu, ale potem się zgodził. We dwoje uznaliśmy, że zrobimy to wszystko w tajemnicy aby nikt nawet nie zorientował się, że to nie jest nasze biologiczne dziecko.

Młody kierowca autobusu dał wszystkim pasażerom cenną lekcję życia. Naprawdę to co zrobił było niesamowite i godne pochwały

Przeprowadziliśmy się z mężem na rok do innego miasta. Na szczęście oboje wykonujemy pracę zdalnie, więc to nie był dla nas żaden problem. Nasz plan był taki, że za rok, maksymalnie dwa, wrócimy do naszego miasta i powiemy wszystkim, że w czasie naszej nieobecności zaszłam w ciążę i urodziłam dziecko. Zebraliśmy wszystkie dokumenty i mieliśmy zaadoptować niemowlaka, którego matka zrzekła się tuż po porodzie. Byliśmy z mężemnaprawdę szczęśliwi, że wszystko zaczyna nam się układać i będziemy mieć dziecko.

W końcu nadszedł ten dzień, kiedy mogliśmy zabrać dziecko do siebie. Jaś był śliczny i kiedy wzięłam go na ręcę poczułam, że to mój wyczekiwany synek. Nie potrafię wyrazić słowami emocji, które wtedy mnie ogarniały, ale są one niepowtarzalne, wyjątkowe. Trzy miesiące po adopcji Jasia wróciliśmy do rodzinnego miasta. Wszyscy nam gratulowali i zachwycali się chłopcem, a ja byłam pochłonięta opieką nad dzieckiem i cieszyłam się z każdego dnia spędzonego z moim dzieckiem.

Pewnego ranka zasłabłam i zemdlałam. Mój wystraszony mąż natychmiast wezwał karetkę, a w szpitalu zabrano mnie na badania. Lekarz powiedział mi coś, na co tyle czekałam: „Jest pani w ciąży”! Byłam taka szczęśliwa, ale niestety, mój mąż zupełnie inaczej zareagował na tę wiadomość.

– Z kim mnie zdradziłaś? Nie mogę mieć dzieci, więc nie możesz być w ciąży ze mną! – krzyczał na mnie wściekły, a ja byłam w szoku bo naprawdę nie wiedziałam, jak to się stało. Prawdą było, że nie spałam poza mężem, ale faktycznie – te kilka lat temu lekarz powiedział mężowi, że jest bezpłodny. Próbowałam jakoś go uspokoić i powiedziałam, że kolejnego dnia pójdziemy do tego lekarza i udowodnię mu, że nie kłamię. Na miejscu lekarz wyjaśnił mu, że te kilka lat temu pomylili jego wyniki badań z jakimś innym facetem, a czasami po prostu zdarza się, że ciąża nie przychodzi tak łatwo nawet u zdrowych ludzi. A więc to było zwykłe nieporozumienie!

Następnego dnia mój mąż wrócił do domu z ogromnym bukietem kwiatów i pierścionkiem. Przeprosił mnie za to, że oskarżył mnie o zdradę.

Osiem miesięcy później urodził się nam syn Olaf, a teraz jestem znowu w ciąży – to będzie nasze trzecie dziecko. Los bywa przewrotny – wcześniej nie mogliśmy mieć dzieci, a teraz będziemy mieć małą gromadkę.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

szesnaście − szesnaście =

– Z kim mnie zdradziłaś? Przyznaj się! Na pewno nie ze mną, bo lekarz powiedział mi, że nie mogę mieć dzieci! – mąż krzyczał i był coraz bardziej czerwony ze złości