Dziś byłem świadkiem pewnej sytuacji, która miała miejsce w autobusie miejskim. Wciąż jestem pod wrażeniem tego, co zrobił młody, bo 24-letni kierowca autobusu nr 145. Dokładnie sytuacja była taka: na przystanku do autobusu weszła kobieta, która na oko miała jakieś 80 lat. Usiadła ona na jednym z miejsc, które było akurat wolne. Wyciągnęła drobne pieniądze, praktycznie same grosze i taką wyliczoną kwotę podała kierowcy, aby kupić bilet. Następnie uprosiła mężczyznę, aby zatrzymał się na przystanku, na którym ten autobus akurat się nie zatrzymuje, ale kierowcy było żal kobiety, dlatego się zgodził. Widać było, że kobieta ma problemy ze zdrowiem i ciężko jej chodzić. Nie wyglądała też na zbytnio zamożną.
Kierowca zatrzymał się na uproszonym przez staruszkę przystanku, kobieta powoli wyszła z pojazdu i zwróciła się na koniec jeszcze do mężczyzny: “Niech Bóg Ci to wynagrodzi, synu!”. Kierowca zrobił wtedy coś nieoczekiwanego – oddał staruszce pieniądze! Kiedy nie chciała ich wziąć, chłopak przeprosił wszystkich pasażerów na chwilę i poprosił, aby dali mu trzy minuty. Potem pobiegł do pobliskiego sklepu i wrócił z siatką w której było mleko, bochenek chleba, śmietana, mięso mielone i makaron. Potem wręczył to staruszce, ale ta znowu nie chciała przyjąć podarku. Mówiła, że stać ją na jedzenie i ogólnie na życie. Wtedy kierowca powiedzia „Jeśli Pani tego nie weźmie, to zaraz wyrzucę to na śmietnik”. Wtedy staruszce było już głupio, rozpłakała się, wzięła siatkę dziękujac mężczyźnie, a potem życzyła wszystkim pasażerom tego, co najlepsze w życiu. Kierowca chciał już ruszyć, ale wtedy jakaś kobieta około 30-tki się odezwała:
„No i co, warto było wydawać pieniądze na jakąś obcą babę i przez to jeszcze opóźnić nasz przejazd?”. Kierowca odwrócił się w jej stronę, otworzył drzwi i powiedział, żeby wysiadała, a na koniec dodał: „Przez takie osoby jak Ty starsze osoby myślą o nas, młodych, że jesteśmy niewychowani i nie chcemy nikomu pomóc bezinteresownie. Przez takie wredne zachowania jak Twoje, młodzież nie zna niczego innego poza hipokryzją i kombinatorstwem!”. Kobieta oburzona wyszła w kilka sekund z autobusu, czerwona ze złości, mamrocząc jakieś przekleństwa pod nosem. Inni pasażerowie zgodzili się z tym kierowcą, ja zresztą też uważam, że postąpił słusznie. Brawo, facet, jesteś niesamowity! Oby na świecie było więcej takich jak Ty!



