Wzruszająca prośba byłego męża.

– Chcesz powiedzieć, że urodziła i po prostu porzuciła dziecko? Niezła panienka!

– Tamara, posłuchaj, proszę!

– Przepraszam, kontynuuj. Nie będę ci już przerywać!

– Więc podpisała zrzeczenie się córki i po prostu uciekła ze szpitala, już jej nie widziałem! Jedyny raz napisała do mnie: „Poznałam mężczyznę, po co mi starzec taki jak ty, a do tego dziecko!”. Zostaliśmy sami z córką, ale lepiej teraz, niż gdy dziecko dorośnie, a matka ją porzuci! Pół roku temu spotkałem kobietę, ale powiedziała, że nie potrzebuje cudzych dzieci, zerwaliśmy, nie mogłem zostawić mojej księżniczki! Wkrótce zacząłem odczuwać silne bóle, przeszedłem badania i niestety nie pozostało mi wiele czasu, lekarze dali mi maksymalnie miesiąc. Tamara bardzo Cię proszę, jesteś jedyną bliską osobą, rozumiem, jak to brzmi, ale proszę, zaopiekuj się Anią, nie zostawiaj jej! Dorastała ze mną, nie znając odmowy, nie poradzi sobie w domu dziecka!

– Więc sugerujesz, żebym wzięła dziewczynę do siebie? Jak to sobie wyobrażasz? Wiesz, ile czasu zajmuje adopcja? To nie jeden dzień, zanim skompletuję dokumenty, dziecko zostanie adoptowane pięć razy!

– Ja już się wszystkim zająłem, mam przyjaciela i pomoże skrócić terminy do tygodnia, a może nawet do kilku dni! Już złożył zawiadomienie w sądzie rodzinnym o mojej sytuacji.

– Wybacz, ale nie mogę tak od razu odpowiedzieć, jestem w nowym związku i muszę skonsultować się z mężem! Nie wiem co o tym wszystkim myśleć…

– Tak, wiem, wybacz mi, poczekam, zadzwoń koniecznie!

Tamara odprowadziła byłego męża, zadzwoniła do Andrzeja i spotkali się w kawiarni, kobieta opowiedziała wszystko, a jej mąż po prostu zapytał:

– Kochanie, przyjmę każdą Twoją decyzję, ale pomyślałem, że najpierw chcę ci coś powiedzieć! Wychowałem się w sierocińcu, matka porzuciła mnie również w szpitalu położniczym, ojcu też nie byłem potrzebny. Aż do 18 roku życia marzyłem o ucieczce stamtąd, marzyłem, że rodzice przyjadą i zabiorą mnie, ale tak się nie stało, po osiągnięciu pełnoletności opuściłem sierociniec z wielką ulgą i niepokojem o przyszłość. Do teraz pamiętam to jako straszny sen. To było nie do zniesienia, chodziliśmy do zwykłej szkoły, z innymi dziećmi, które miały rodziców. Wiesz, jak bolesne było, gdy rodzice zabierali kolegów z klasy, przytulali ich, całowali, a ty stałeś na korytarzu i czekałeś, aż nauczyciel przyjdzie, aby odebrać wszystkie dzieci naraz. A Boże Narodzenie, jak myślisz, dlaczego go nie kocham? Ponieważ po przeczytaniu bajek myślałem, że to magiczne święto i moje marzenia o rodzinie się spełnią, ale z roku na rok, przekonywałem się, że żadna magia się nie wydarzy! Siedzieliśmy w naszych pokojach i słuchaliśmy, jak kolędy grają w świetlicy, wszyscy się cieszyli oprócz nas. Trudno mi to nawet opowiadać!

Tamara cały czas siedziała i płakała, a tylko jedna myśl przemknęła jej przez głowę:

„- Nie mogę porzucić maleństwa!”

Wkrótce wszystko zostało sformalizowane, a dziecko adoptowane przez Tamarę i Andrzeja. Były mąż opuścił świat doczesny ze spokojem.

Minęły trzy lata, Tamara doskonale odnalazła się w roli matki zastępczej, traktuje Anię jak własne dziecko, Andrzej również szczerze pokochał dziewczynkę i rozpieszcza ją. Dziecko dorasta zdrowo, jest bardzo czułe i posłuszne. Tęskni za ojcem ale miłość jaką zyskała w nowej rodzinie wynagradza jej smutki. Małżonkowie wkrótce planują kolejną adopcję, a w przyszłości założenie rodzinnego domu dziecka aby ratować więcej skrzywdzonych przez los istnień.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 − trzy =

Wzruszająca prośba byłego męża.