Właścicelka fitness clubu ciągle porównuje swojego męża do facetów, którzy przychodzą na treningi

Właścicelka fitness clubu ciągle porównuje swojego męża do facetów, którzy przychodzą na treningi

Ostatnio zaczęłam nową pracę jako recepcjonistka w klubie fitness. Właścicielką tego przybytku jest wysportowana kobieta po 40-ce, która nie wygląda na swój wiek. Pracuje tutaj też jej mąż na stanowisku księgowego.

Jej facet nie pasuje do niej wizualnie – ma lekki brzuszek, ubiera się w jeansy i koszule w kratę, do tego nosi okulary. Ona z kolei ma piękną figurę, bo regularnie ćwiczy i wybiera raczej styl sportowy. To, że wyglądają inaczej to przecież nic złego i wiele jest takich par. Tak naprawdę najważniejsza jest wzajemna akceptacja oraz uczucie, którym się darzą. Tutaj niestety jest nieco inaczej.

Kobieta chyba nie do końca akceptuje to, jak wygląda jej mąż. Niestety, miałam okazję usłyszeć kilka rozmów między moją szefową a jej mężem. Często też próbuje mnie wciągać w ich konflikt i rzuca tekstami: „Agnieszka, prawda, że Rafał nie wygląda na zadbanego? Czy ktoś taki mógłby Ci się spodobać?”. Naprawdę nie wiem, co wtedy mam odpowiedzieć i zwykle po prostu milczę. Nie chcę wtrącać się w sprawy związkowe mojej szefowej.

Nie wiem też, jak ten facet to znosi. Szefowa ciągle porównuje go do mężczyzn, którzy regularnie u nas trenują. Mówi mężowi, że np.: „mógłbyś mieć takie mięśnie jak Darek” albo „Leszek to jest dopiero ciacho, nie to co Ty…”. Mąż szefowej zwykle wtedy spuszcza wzrok w doł i nic nie mówi. Wcale mu się nie dziwię i gdyby to mnie tak ciągle ktoś porównywał do innych, chyba wpadłabym w depresję.

Czy nie lepiej w takiej sytuacji się rozstać? Skoro i tak tej kobiecie nie podoba się już jej mąż, to według mnie to tylko zadręczanie biednego faceta, którzy może nie czuć potrzeby, żeby zmieniać całego siebie, a słysząc ciągle takie słowa w końcu się załamie i skończy się to źle dla jego zdrowia.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwadzieścia − trzy =

Właścicelka fitness clubu ciągle porównuje swojego męża do facetów, którzy przychodzą na treningi