W dniu ślubu przyjaciółka Wiktorii zadzwoniła do niej z informacją, że jej narzeczony nie żyje. Potem dowiedziała się, że jest w ciąży, ale rodzice jej narzeczonego nie zaakceptowali dziecka. Później bardzo tego żałowali

Historia miłości Wiktorii i Maćka zaczęła się bardzo pięknie. Poznali się w bibliotece. Okazało się, że przyszli razem po tę samą książkę. Zaczęli rozmawiać, później widywać się częściej, aż w końcu zaczęli się spotykać. Mieli mnóstwo wspólnych pasji. Byli, jak dwie połówki jabłka.

Wiktoria czekała na dzień ślubu ze szczególnym niepokojem. Żałowała, że jej rodzice nie zobaczą tego szczęścia w oczach córki. Zginęli w wypadku wiele lat temu. Jej babcia zmarła rok temu. Wiktoria myślała, że została sama, dopóki nie pojawił się Maciek.

Wszystko było gotowe, panna młoda czekała w sukni ślubnej na przyjazd pana młodego. Wtedy jej przyjaciółka zadzwoniła… Nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała.

Zobacz też: Stary człowiek miał łzy w oczach. Wysiadł z samochodu i powiedział: dziękuję

Maćka już nie było. Jacyś pijani faceci podeszli do niego i zaczęli go zaczepiać. Doszło do bójki. Ciężko pobity trafił do szpitala i zmarł w wyniku poważnych obrażeń ciała. Tego wszystkiego Wiktoria dowiedziała się na policji.

Dziewczyna nawet nie pamięta, jak przebiegały dalsze dni. Wszystko pamiętała, jak przez mgłę. Zaczęła też czuć się bardzo źle. Okazało się, że Maciek nie zostawił dziewczyny samej, zostawił jej część siebie w postaci dziecka.

Wiktoria powiedziała rodzicom Maćka o swojej ciąży, ale oni jej nie uwierzyli. Matka Maćka wariowała, bo jej jedyne dziecko było już na tamtym świecie. Nie była więc w stanie rozmawiać z niedoszłą synową. Wiktoria znów poczuła, że jest zupełnie sama na świecie. Później skoncentrowała się na ciąży i oczekiwaniu na dziecko.

Zobacz też: Mama była dla mnie dobra. Wszystko się zmieniło, gdy wziąłem ślub

Wiktoria urodziła ślicznego, zdrowego chłopca i zdecydowała, że sama go wychowa. Pomogli jej przyjaciele i dalsza rodzina Maćka. Ale oto i ona, taka młoda, podążyła za swoim narzeczonym. Serce Wiktorii zatrzymało się nagle w nocy, chociaż jej stan zdrowia był dobry. Nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw.

Dziecko zostało samo. Przyjaciele dziewczyny skontaktowali się z rodzicami Maćka i wyjaśnili sytuację. Do tego czasu matka nieco się uspokoiła i przyznała, że obraziła Wiktorię, a kiedy zdała sobie sprawę, że zrobiła źle, głupio było jej prosić o przebaczenie. Zabrała swojego wnuka, i udało jej się uzyskać nad nim oficjalną opiekę, więc przynajmniej miała trochę radości w swoim życiu.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedem + dwanaście =

W dniu ślubu przyjaciółka Wiktorii zadzwoniła do niej z informacją, że jej narzeczony nie żyje. Potem dowiedziała się, że jest w ciąży, ale rodzice jej narzeczonego nie zaakceptowali dziecka. Później bardzo tego żałowali