Nie mogę wybaczyć mojemu tacie, że zostawił mnie z mamą, kiedy byłem bardzo mały. Moja mama, nawet po rozstaniu, zawsze starała się utrzymywać z nim dobre relacje, ponieważ rozumiała, że syn potrzebuje taty. Pomimo takiej postawy mamy, tata nadal mną się nie interesował, pojawiał się tylko raz do roku, na pokaz składał życzenia i dawał pieniądze w prezencie. Zawsze czekałem, aż przyjdzie i zostanie trochę dłużej i spędzimy razem więcej czasu.
Kiedy dorastałem, zdałem sobie sprawę, że tata zostawił mamę z powodu innej kobiety, a teraz mają nawet dzieci. Znam ich, bawiliśmy się na tym samym podwórku i zawsze zazdrościłem moim przyrodnim braciom, ponieważ tata bardzo ich kochał. Często byłem świadkiem, jak tata ich zabiera i mówi, że idą na piłkę nożną lub do kawiarni. Serce mi się wtedy ściskało, ponieważ kochałem mojego ojca, tylko on tego nie rozumiał. Minęło kilka lat, a tata przyszedł na moją studniówkę, ale nie po to, by mi pogratulować, ale powiedzieć, że nie będzie już uczestniczyć w moim życiu – finansowo i mentalnie. Już pogodziłem się z tą myślą, więc nie byłem bardzo zaskoczony ani zmartwiony.
Po ukończeniu szkoły przeniosłem się do innego miasta, aby się kształcić, potem znalazłem pracę w dużej firmie i zacząłem dobrze zarabiać. Pewnego dnia zadzwonili do mnie ze szpitala, powiedzieli, że mój tata źle się czuje, potrzebuje opieki. Powiedziałem im, że nie mam ojca, niech dzwonią do jego synów, na co powiedziano mi, że wszyscy mu odmówili pomocy, a ja jestem jedyną osobą, która może mu pomóc. Teraz nie wiem, co zrobić: wybaczyć mu i pomóc, czy zostawić w takiej sytuacji?



