Urodziła dziecko w późnym wieku…

Pewnie nie powinno się tak mówić o swoich rodzicach, ale nie przychodzą mi do głowy inne słowa. Moja matka jest po prostu szalona. Urodziła sobie dziecko w późnym wieku i teraz nie może sobie z nim poradzić. Moja ośmioletnia siostra ma ją w nosie, a moja matka to toleruje i milczy. – Wzdycha Małgorzata, 27 lat.

Krystyna urodziła swoją pierwszą córkę, gdy była studentką. Wychowała ją surowo i trzymała pod kluczem. Kontrolowała każdy jej ruch i żądała, by wszystko było w porządku. Jeśli Małgosia nie posłuchała matki, dostawała karczemnego klapsa! W pierwszej klasie już sprzątała i sama robiła zupę.

Matka wcale jej nie rozpieszczała. Chociaż była kobietą zamożną, prezenty i smakołyki Małgosia otrzymywała tylko w święta. Jak mówi przysłowie, obowiązki przed przyjemnością.

Córka oczywiście miała pretensje do matki, bo jej koleżanki wychowywały się w zupełnie innej atmosferze, ale z wiekiem zrozumiała, że matka dobrze ją wychowała. Podczas gdy wszyscy jej przyjaciele zeszli na dno, Małgosia skończyła studia, znalazła dobrą pracę i założyła własną rodzinę. Wychowuje syna w oparciu o metody nauczania swojej matki.

Jako dziecko, Małgosia prosiła o młodszą siostrę, ale rodzice odmówili. Nie chcieli niańczyć drugiego dziecka. Pracowali całe dnie i martwili się, czy uda im się postawić córkę na nogi. W ogóle matka, nie chciała nawet myśleć o drugiej ciąży.

Jednak z wiekiem para pomyślała: „Dlaczego nie?”. Zwłaszcza, że ich najstarsza córka mieszkała już osobno, a sytuacja finansowa była korzystna. Zdecydowali się więc na drugie dziecko. Jednak zajście w ciążę zajęło im wiele lat: matka Małgorzaty urodziła jej siostrzyczkę, gdy miała 40 lat.

Teraz dziewczynka ma 8 lat i wychowywana jest bezstresowo. Mama cieszy się świadomym macierzyństwem, a starsza córka ją potępia. Małgosia nie poznaje swojej surowej i zasadniczej mamy, ponieważ Weronice pozwala robić wszystko, na co ma ochotę.

– Źle się kiedyś zachowywaliśmy, a teraz staliśmy się mądrzejsi. Możliwości są teraz inne. Skoro możemy rozpieszczać naszą córkę, to dlaczego tego nie robić? – Matka usprawiedliwia się i wychowuje najmłodszą córkę „według książki”.

Niemniej jednak, rezultaty tego wychowania przerażają Małgosię. Jej siostra dorasta zdezorientowana, złośliwa i bezczelna. Nie ma szacunku dla starszych i z łatwością potrafi nazwać matkę wyzwiskami, a rodzice usprawiedliwiają to mówiąc, że jest tylko dzieckiem.

Małgosia zauważyła również, że po narodzinach siostry, ich relacje z matką stały się napięte. A jej matka zaczęła chorować z powodu ciągłych nerwów. Już teraz myśli, że być może będzie musiała wychować ją na wykształconą osobę ale jak poradzi sobie z tą niesforną dziewczyną?

Małgosia oznajmiła matce, że nie będzie się zajmować Weroniką. Jeśli będzie tak dalej postępowała, a rodzicom coś by się stało, nie daj Boże, to trafiłaby prosto do domu dziecka. Po tych słowach, matka obraziła się na najstarszą córkę.

Co teraz zrobić? Milczeć i udawać, że nic się nie dzieje? Nawet jeśli mama wyzdrowieje, to jak poradzi sobie z Weroniką jako nastolatką? Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziesięć − osiem =

Urodziła dziecko w późnym wieku…