Kiedy Mateusz przedstawia Kasię rodzicom, matka od razu jej nie polubiła. Ot, taka osobista wrogość. Przez cały wieczór matka Mateusza patrzyła na nią z wyrzutem: „skąd taka dziewucha się wzięła?”. Kasia pracowała na statku, którym Mateusz popłynął w wakacyjny rejs. Tak się właśnie poznali.
Niechęć matki nie przeszkodziła im we wzięciu ślubu. Najpierw mieszkali w starym domu, ledwo wyposażonym, a potem kupili mieszkanie w tym samym bloku, gdzie mieszkali jego rodzice. Mateusz był jedynym dzieckiem w rodzinie, więc był bardzo rozpieszczony, najbardziej kochany i wszyscy nad nim się trzęśli. Był kapryśny, kochał pić i wychodzić z przyjaciółmi.
Już przed przeprowadzką do nowego mieszkania para miała syna Andrzeja. Mateusz był uzależniony od alkoholu, wkrótce uzależnienie to stało się tragiczne: przestał chodzić do pracy, po prostu nie był w stanie nawet tam trafić, bo zasypiał w trakcie drogi, w autobusie i nie docerał na miejsce. Kiedy został wyrzucony z pracy, matka miała pretensje do jego szefa, że miał czelność pozbyć takiego pracownika. Matka faceta nienawidziła swojej synowej i przy każdej możliwej okazji obrzucała go błotem, skarżyła się swoim przyjaciołom i sąsiadom, mówiąc, że nic nie wie, wydaje ciągle tylko pieniądze, przez nią syn zaczął pić, a poza tym ma dwie lewe ręce i ogólnie, stać go było na kogoś lepszego.
Rodzice Mateusza mieli farmę świń, tuczyli je, a następnie sprzedawali mięso. Finansowo rodzice wspierali rodzinę Mateusza do śmierci ojca rodziny. Mateusz w ogóle przestał pracować, a swoją żonę zaczął pracować jak służącą”. „To twoja wina, Kasiu! Doprowadziłaś mojego syna do takiego stanu.Mój biedny chłopiec, był przez Ciebie dręczony ” – cały czas powtarzała teściowa synowej. Wkrótce kobieta miała atak serca i poszła do szpitala. Przez cały okres rehabilitacji synowa opiekowała się nią, a ona nie traciła chwili i wyzywała ją w każdy możliwy sposób. Nawet personel medyczny był zdumiony umiejętnościami i cierpliwością Kasi. Teściowa czuła, że jej śmierć się zbliża i postanowiła jednak załagodzić sytuację i przeprosiła Kasię za jej stosunek do niej, za bezwartościowego syna i ogólnie za wszystko…
Kasia nie rozstała się z Mateuszem, ale nie żyją tak, jak kiedyś – po prostu karmi go, aby nie umarł z głodu. Andrzej (syn) po służbie w wojsku wziął za żonę bardzo piękną dziewczynę i wkrótce Kasia miała wnuczki. Czasami myśli o tym, że syn był wart jakiejś lepszej kobiety, ale natychmiast odpędza tę myśli… Dobrze, że lata życia z taką teściową nie wpłynęły na ludzkość Katarzyny.
