„Też będę miała chłopca, a ojcem będzie twój Andrzej!” – z radością poinformowała mnie nieznajoma w sklepie, a ja prawie zemdlałam

Poznałam Andrzeja dwa lata temu i od razu go pokochałam. Był żonaty, a ja zostałam jego kochanką. Nie kochał żony. Mówił, że żona nie mogła mieć dzieci. Myślę, że wiedziała o mnie, ale milczała: prawdopodobnie nie chciała stracić męża. Andrzej mówił, że mnie kocha. Rozpoczęliśmy burzliwy romans. Spał u mnie, spędzał ze mną więcej czasu niż z nią.

Nie interesowało mnie, czy jego żona cierpi. Najważniejsze było dla mnie, że jest blisko. Zaszłam w ciążę, Andrzej był w siódmym niebie. Rozstał się z żoną i poszliśmy do Urzędu Stanu Cywilnego, by ustalić datę naszego ślubu. Dziecko musi mieć pełną rodzinę. Chodziłam z okrągłym brzuchem zadowolona, szczęśliwa. Postanowiłam wejść do sklepu z rzeczami dla dzieci.

Tam zobaczyłam kobietę w ciąży. Wydawało mi się, że widziałam ją wcześniej. Podeszła bliżej. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała: „Andrzej musi być niezwykle szczęśliwy. Też będę miała chłopca, a ojcem też będzie twój Andrzej”.

Wyszłam ze sklepu cała we łzach. Zrozumiałam wszystko – Andrzej mnie oszukał. Jego była żona dowiedziała się o ciąży i że mnie kocha. A jeśli chce do niej wrócić i mnie zostawić? Spotykali się cały czas, a ja o tym nie wiedziałam. Ale nigdzie się ode mnie nie wybiera. Noszę jego dziecko. Nie pozwolę mu odejść!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedemnaście − 2 =

„Też będę miała chłopca, a ojcem będzie twój Andrzej!” – z radością poinformowała mnie nieznajoma w sklepie, a ja prawie zemdlałam