Krystyna Grochowska wychowywała syna Antoniego sama, jej mąż opuścił ją po porodzie. Ale wychowała syna z godnością, był pracowity, po szkole dostał pracę w fabryce. Kilka miesięcy później poznał Natalię. Była tak piękna, że od razu się z nią ożenił. Krystyna również polubiła Natalię, skromną i cichą dziewczynę. Miała długie rzęsy, a jej oczy były jasnobrązowe. Natalia dobrze dogadywała się ze swoją teściową, ponieważ mieli jednopokojowe małe mieszkanie. Ale Natalia nie miała na co narzekać, sama wcześniej mieszkała w akademiku Uniwersytetu Pedagogicznego. Natalia dobrze się uczyła, w domu pomagała swojej teściowej we wszystkim. Nie dzieliły kuchni i łazienki, każda z nich korzystała na zmianę. Było ciasno w mieszkaniu, ale nie miały nic do roboty. W ciągu roku urodził się syn, a po dwóch kolejnych córka. Wtedy zaczęło się robić ciężej w tak małym mieszkaniu.
Dzieci, gdy były małe, płakały każdej nocy, nie pozwalały spać babci i tacie, którzy rano chodzili do pracy. Wtedy Krystyna poszła do dyrektora swojego przedsiębiorstwa i jako weteranka pracy zaczęła prosić o mieszkanie. Obiecano jej je wydać, ale w międzyczasie umieścili ją w kolejce i przekazali pokój w dużym domu na tymczasowe użytkowanie. Młoda rodzina przeniosła się do tego pokoju, żeby było trochę łatwiej, a potem Antoni opuścił rodzinę. Miał romans z właścicielką sklepu, zadbaną samotną kobietą ze swoim dużym mieszkaniem. Anatoni nie musiał się zastanawiać, jak spokojnie spać w nocy bez hałasu dzieci i co ugotować na śniadanie. O wszystkim decydowała jego nowa kochanka, ale płacił alimenty regularnie, dzieci nie głodowały. Krystyna wstydził się czynu syna i szkoda, że dzieci będą rosły bez ojca.
Wtedy teściowa przestraszyła się, że Natalia z zemsty może wyrzucić Krystynę z mieszkania, ponieważ ona też została tam zameldowana, a także z dzieci Z powodu złych myśli stara kobieta poczuła się źle, została zabrana do szpitala z zawałem serca. Dobra Natalis natychmiast do niej przyjechała, zaczęła opiekować się teściową. Przekonała lekarzy, by przewieziono ją do domu. Krystyna bała się szpitala, Nalis wiedziała o tym strachu.
– Natalia, wprowadzaj się do mnie z dziećmi, póki żyję – sama zaproponowała teściowa.
Natalia przeprowadziła się. Dzieci zrozumiały, że babcia jest chora i starały się nie hałasować. Natalia zrobiła wszystko dla zdrowia swojej teściowej, a Krystyna Iwanowna była zadowolona, że ma tak wspaniałą synową. Antioni, który był zakochany po uszy w swojej muzie, rzadko odwiedzał matkę, od teraz zawsze mu czegoś brakowało i nie miał pieniędzy. Miesiąc później teściowa zmarła w swoim łóżku, tak jak chciała.



