Z doświadczenia rodzinnego poznałam tylko negatywne skojarzeń ze słowem „teściowa”. Miałam nadzieję, że w rodzinie, którą stworzę, nie będzie takich problemów. Ale niestety miałem więcej szczęścia niż moja mama i moje przyjaciółki. Jestem jedną z tych rzadkich dziewczyn, które czekały na faceta, aż wróci z wojska. W tym okresie poznałam teściową. Nie lubiła mnie od razu. Nawet nie wiem, czym sobie na to zasłużyłam. W wieku 18 lat byłam bardzo ufna i romantyczna, wydawało mi się, że nie może wpłynąć na nasze szczęście z Piotrem.
Ale Renata Maciejewska udowodniła inaczej. Kiedy Piotr był w wojsku, wykorzystywała mnie w każdy możliwy sposób, rozdając wszelkiego rodzaju zadania. Było jasne, że kobieta mnie nie szanuje i po prostu wykorzystuje. Kiedy Piotr wrócił, zaczęliśmy żyć we trójkę. To było okropne. Walczyła przeciwko mnie i codziennie się awanturowała. Nie chcę nawet pamiętać, jakimi słowami mnie nazywała. Starałam się nie być agresywna jak ona, aby przynajmniej trochę złagładzić to wszystko, ale to i tak nie pomogło. Namawiała wszystkich wokół mnie, aby mnie nie lubili, wymyślając różne bajki. Oczywiście słuchanie tego było dla mnie obraźliwe, ponieważ było to całkowicie niezasłużone.
W przeciwnym razie moje życie było bypiękne, tylko teściowa nie dawała mi spokoju. Postanowiłam zakończyć ten koszmar, gdy byłam w szóstym miesiącu ciąży. Każda awantura kończyła się na sali szpitalnej. Zdałam sobie sprawę, że już tego nie wytrzymam i przekonałam męża do przeprowadzki. Teściowa nie spodziewała się takiego obrotu wydarzeń i długo przeklinała, ale już nie zwracałam na nią uwagi. Chciała nas odwiedzić, ale nie wpuściłam jej nawet na próg domu. Ta kobieta jest wampirem energetycznym, moje zdrowie i dziecko są dla mnie droższe. Na szczęście mój mąż mnie zrozumiał i wspierał. Widział, że włożyłam wiele wysiłku, aby naprawić nasze życie. Nie rozmawiamy z teściową już od trzech lat i jestem szczęśliwa.
