Teściowa zaczęła żądać od mnie pieniędzy – i to ogromnych.

Od dawna wiem, że teściowa mnie, delikatnie mówiąc, nie lubi. Tylko że ona mi o tym nie mówi, a cały czas próbuje nastawić mojego męża przeciwko mnie. Dlatego nie chodzę do niej w gości, za to mojego męża lubi zapraszać na swoje pierogi czy smaczne naleśniki. Mój mąż bardzo lubi wydawać pieniądze. Zupełnie nie potrafi ich oszczędzać, więc pilnuję naszego budżetu. Po wypłacie mąż od razu oddaje mi część swoich pieniędzy na rachunki, jedzenie, nagłe wydatki.

A resztę zostawia sobie. Mąż może wydać pozostałą część już w ciągu tygodnia. Kupuje  gry na komputer. Ale nawet się z tego cieszę, że przynajmniej nie wydaje pieniędzy na alkohol w barze z kolegami, jak robią to mężowie moich przyjaciółek. Oprócz teściowej, nie przepadała za mną także siostra męża. Miała syna Pawła. Teściowa robiła wszystko dla swojego jedynego wnuka, kochała go całym sercem, robiła wszystko dla niego. A na mnie patrzyła z pogardą, bo ja jeszcze nie urodziłam dziecka. A oto zbliżał się dzień urodzin Pawła.

Przygotowałam dla siostrzeńca dużą skrzynię z klockami, bo wiem, że Pawełek uwielbia takie rzeczy. Wręczyłam klocki mężowi i poszłam spać. Wiedziałam, że na dziecięcej imprezie będę zbędna, tym bardziej w obecności teściowej i siostry męża. Tylko że wieczorem teściowa wbiegła do naszego mieszkania i zaczęła żądać ode mnie oszczędności, które mój mąż daje mi do wypłaty. Okazało się, że teściowa postanowiła kupić Pawełkowi drogi komputer, a nie ma wystarczająco dużo pieniędzy. Zdecydowała, że zapłaci jedną trzecią, a resztę weźmie z portfela syna. Nie stałam się przerażoną owieczką i powiedziałam teściowej, że dla siedmioletniego dziecka kupowanie tak drogiego komputera jest po prostu bezsensowne. Więc nie dam jej żadnych pieniędzy, mnie nawet na imprezę nie zaproszono, tym bardziej. Teściowa obrażona wyszła i trzasnęła drzwiami. A ja poszłam spać dalej.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć × 4 =

Teściowa zaczęła żądać od mnie pieniędzy – i to ogromnych.