Teściowa robi wszystko, co w jej mocy, aby nastawić syna przeciwko mnie, ale ostatnia rzecz, którą zrobiła jest taka, że na pewno nie będę w stanie wybaczyć.

Mam dość banalną historię związaną z moją teściową. Ona nigdy mnie nie polubiła, od pierwszego spotkania jej się nie podobałam i cały czas to otwarcie pokazywała. Jestem całkiem przyzwoitą dziewczyną. Jej niechęć nie miała nic wspólnego z moim wyglądem. Chodziło o to, że mam syna z pierwszego małżeństwa. Mój mąż bardzo mnie kocha i kocha także mojego syna. Oczywiście, mój syn nie nazywa go tatą, ale również go kocha. Mój syn ma dziewięć lat, a drugi ma dwa lata. W ciągu tych dwóch lat teściowa kilka razy odwiedzała nasz dom. I wiecie, co robiła? Dawała prezenty tylko mężowi i dziecku. Rozumiem, że może mieć swoje powody, ale to zachowanie nie jest zbyt kulturalne. Jednak dobrze.

Teraz jednak najważniejsza sprawa. Mój mąż i ja mieszkamy w moim jednopokojowym mieszkaniu. On również ma swoje jednopokojowe mieszkanie. Po ślubie postanowiliśmy zamieszkać w moim mieszkaniu i wynająć jego przestrzeń życiową. I tak żyjemy prawie trzy lata. Jednak teraz jest nam ciasno w tym jednym pokoju. Mój mąż i ja nie możemy spokojnie odpocząć, a dzieci nie mają gdzie się bawić. Zaproponowałam mu więc, żebyśmy sprzedali nasze mieszkania i kupili przynajmniej mieszkanie z dwoma pokojami. Nie możemy wziąć kredytu hipotecznego, ponieważ na razie tylko mój mąż pracuje. Ale dlaczego mielibyśmy się martwić, skoro możemy po prostu sprzedać dwa mieszkania i od razu kupić większe, bez potrzeby kredytu hipotecznego? Mojemu mężowi bardzo spodobał się ten pomysł i zaczął razem ze mną szukać nowego mieszkania.

Długo rozmawialiśmy o tym, jak chcemy urządzić nowe wnętrze i jakie remonty chcemy przeprowadzić… w wielu aspektach nasze pomysły były zgodne. Był za tym w stu procentach. Jednak tydzień później, gdy znów rozmawialiśmy na ten temat, powiedział mi, żebym się nie spieszyła. Że jest za wcześnie, aby już o tym myśleć. Wiesz, co mi powiedział? Na przykład, gdybyśmy się rozstali, to wtedy nie miałabym dokąd pójść. Zrozumiałam od razu, że to słowa mojej teściowej. Mój mąż nigdy by tego nie powiedział. Mamy bardzo silny związek i kochamy się nawzajem. Teraz zastanawiam się, jak przekonać mojego męża, żeby zmienił zdanie. W końcu początkowo się zgodził. Co takiego się stało? Czy teściowa nie byłaby szczęśliwa, gdyby syn miał większe mieszkanie? Czy możesz porozmawiać bezpośrednio z nią i powiedzieć, żeby nie ingerowała w nasze sprawy z mężem?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden × 3 =

Teściowa robi wszystko, co w jej mocy, aby nastawić syna przeciwko mnie, ale ostatnia rzecz, którą zrobiła jest taka, że na pewno nie będę w stanie wybaczyć.