Teściowa prosi, abyśmy porzucili nasze marzenia na rzecz młodszego brata męża

Z Michałem pobraliśmy się tego samego roku, co jego brat ze swoją narzeczoną. Oni są bardzo rozrzutni – wylatują na wakacje do różnych krajów co najmniej 2-3 razy w roku, w weekendy chodzą do teatrów, restauracji i drogich kawiarni. Nie szczędzą też na jedzeniu i kupują zwykle bardzo drogie artykuły spożywcze. My z kolei żyjemy w mieszkaniu, które jeszcze przed naszym ślubem kupił sobie Michał. U mojego męża nawyk oszczędzania i wyrzeczeń jest silnie wyrobiony, a ja go w tym wspieram, bo też jestem za tym, aby odkładać pieniądze – w końcu nigdy nie wiadomo, co się wydarzy i na co przydadzą się pieniądze. Z Michałem nie dajemy sobie prezentów i na wakacje jeździmy raz do roku albo i wcale.

Mamy małe dziecko, ale chcemy powiększyć naszą rodzinę o kolejne, a to wiąże się z tym, że powinniśmy powiększyć przestrzeń życiową, czyli kupić nowe mieszkanie. Mieszkanie, w którym mieszka szwagier z żoną należy do jego teściów. Minęło już 5 lat od ich ślubu, a oni nadal tam mieszkają. U nas jest naprawdę dobrze, tym bardziej, że zarobki mojego męża wzrosły. Teraz, gdy chcemy zmienić mieszkanie, a brat męża z żoną nie mają nic swojego, teściowa wpadła na genialny pomysł. Uznała, że Michał ma obowiązek pomóc swojemu brat w postaci podarowania kwoty niezbędnej do zaciągnięcia przez niego kredytu hipotecznego na mieszkanie. Stwierdziła, że jeśli Michał nie da mu tej kwoty, to powinien oddać mu swoje mieszkanie.

Siostry namawiały mnie na powrót do Polski tylko po to, aby móc wyszarpać mi spadek z gardła

Od razu upomniałam męża, żeby nawet o tym nie myślał, bo po prostu takim sposobem nigdy nie dorobimy się niczego swojego. Teściowa powiedziała mi kiedyś, że w dwupokojowym mieszkaniu można wychować troje dzieci, więc nie powinniśmy przesadzać. Ona sama ma troje dzieci i trzypokojowe mieszkanie, ale w znajduje się ono w innym mieście. Czuję jednak, że teściowa będzie wywierać na mężu presję i postawi na swoim. Przez całe życie pomagał i tak już bratu, ale są granice! Mój mąż jakoś radził sobie sam i się dorobił, więc „chcieć to móc!”. Boję się jednak, że mój mąż zrobi to, o co prosi jego matka.

Jak ochronić męża przed ich manipulacjami? Nie chciałabym, aby zniszczyła naszą rodzinę.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

11 − dziesięć =

Teściowa prosi, abyśmy porzucili nasze marzenia na rzecz młodszego brata męża