Ania wyszła za mąż za zamożnego mężczyznę. Wiktor ma własną klinikę dentystyczną. Poznali się na wieczorze poetyckim poświęconym twórczości Wisławy Szymborskiej. Tego wieczoru Ania wystąpiła z wierszem „Miłość szczęśliwa”. Wypowiadała każde słowo tak zmysłowo, że Wiktor nie mogła oderwać od niej wzroku. Włożył wiele wysiłku, aby ją poznać. Od pierwszego dnia zdali sobie sprawę, że są dla siebie stworzeni. W ciągu roku związku Wiktor zaproponował Ani, aby zamieszkała z nim, a ona się zgodziła. Pewnego grudniowego wieczoru Wiktor powiedział, że chce przedstawić Anię matce. Następnego dnia poszli ją odwiedzić. Ania myślała, że przyszła teściowa będzie miłą i uprzejmą kobietą. W końcu udało jej się właściwie wychować syna.
Znajomość Ani z matką Wiktora zaczęła się dobrze. Dużo rozmawiały, a potem Maria pokazała dziecięce zdjęcia Wiktora Miesiąc później Wiktor podarowała Ani luksusowy prezent. Dał jej samochód. Ania była szczęśliwa, teraz nie musiała jeździć transportem publicznym. Jej szczęście zostało przyćmione przez telefon. Dzwoniła Maria. Natychmiast zaczęła krzyczeć na Anię i obrażać ją. Pod adresem dziewczyny poleciały takie słowa jak „materialistka”, która potrzebuje tylko pieniędzy od jej ukochanego syna. Ania nie potrafiła powstrzymać emocji. Płakała jak małe dziecko. Valera usłyszał, że Ania płacze i pobiegł do jej pokoju. Ania z powodu łez powiedziała mu wszystko, ale nie mógł uwierzyć, że jego matka jest do tego zdolna.
Ania była obrażona, nie tylko nazywano ją „materialistką”, ale też ukochana osoba jej nie wierzyła. Wtedy Ania postanowiła zrobić to swoim sposobem. W obecności Wiktora zadzwoniła do przyszłej teściowej i otrzymała drugą porcję obelg pod jej adresem. Wiktor nie mógł uwierzyć własnym uszom. Oddzwonił do Marii. Spokojnym tonem zażądał od niej, aby nie dzwoniła już do Anny ani jej nie obrażała. Nalegał, by przeprosiła dziewczynę. Maria nie chciała tego robić, ale aby zachować dobre stosunki z synem, przeprosiła Anię. Dziewczyna wybaczyła przyszłej teściowej, ale już się z nią nie komunikowała. Minęło 5 lat, Wiktor i Ania żyją szczęśliwie i wychowują roczną córkę. Teściowa czasami przychodzi zobaczyć wnuczkę, ale nie wchodzi w życie syna.



