Teściowa nawet nie chciała patrzeć na swoje wnuki. Zostawiłam prezent i wróciłam

Teściowa nie pokazała się z najlepszej strony, więc teraz nie chcę nawet do niej zadzwonić. Jak można kochać jedne wnuki, a nawet nie zauważać innych?

Mój mąż pracuje w Niemczech, a ja jestem tutaj z dwójką dzieci. Na szczęście moja mama bardzo mi pomaga z chłopcami, więc nie ma problemu. Mąż dobrze zarabia, więc jesteśmy dobrze uposażeni finansowo. Postanowiłam pojechać do mojej teściowej w niedzielę, aby złożyć jej życzenia z okazji urodzin. Mój mąż wysłał pieniądze, a ja kupiłam zestaw pięknych naczyń.

Przygotowałam się do wyjazdu na urodziny w porze obiadowej, żeby można było łatwo dojechać autobusem. Pogoda była okropna, padał deszcz i było zimno. Dotarłam na wieś z dwójką dzieci i ogromnym pudełkiem, a do domu mojej teściowej można było dotrzeć pieszo lub samochodem. Teściowa zapewniła, że kiedy przyjadę na wieś, ktoś po nas wyjedzie. Dzwoniłam do niej kilka razy i wszystko na próżno. Zacząłem panikować, dzieci chciały jeść, było nam zimno i zaczął padać deszcz.

Dzwoniłam do mojej teściowej i nie odbierała telefonu. Postanowiłam więc wziąć taksówkę, na którą moi synowie i ja czekaliśmy godzinę. Dzieci zaczęły płakać, ale w końcu dotarliśmy do teściowej. Na dziedzińcu stały cztery samochody gości! I nikt nie mógł nawet pomyśleć o wyjeździe po mnie i dzieci. Nie zwracałam na to uwagi, złożyłam życzenia teściowej i nie udawałam, że wszystko nie jest dobrze.

– Dzwoniłam do Ciebie wiele razy, dlaczego nie odebrałaś telefonu? – zachowując spokój, pytałam.

Teściowa dobrodusznie rozłożyła ręce:

– Oj, najwidoczniej nie słyszałam!

– Wiedziałaś, że przyjedziemy?

– Wiesz, że jestem taka zapominalska!

Teściowa nawet nie podeszła do dzieci, ale bawiła się z dziećmi swojej córki. Absolutnie nikt nie zwracał na nas uwagi, więc wzięłam znowu taksówkę i wróciłam do domu. Prezent zostawiłam na progu. Dzieci nie rozumiały, co się dzieje, więc wyjaśniłam im, że musimy wrócić odrabiać lekcje. Teściowa zadzwoniła tego samego wieczoru, ale już nie odebrałam telefonu. Mój mąż zapytał również, jak minęły urodziny mojej matki, odpowiedziałam, że wszystko było w porządku.

Jak potem mieć normalne relacje z teściową, która nawet nie zwraca uwagi na moje dzieci?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedem + 13 =

Teściowa nawet nie chciała patrzeć na swoje wnuki. Zostawiłam prezent i wróciłam