Teściowa cieszy się, gdy mnie upokarza przy gościach. A jej ostatni wybryk mnie po prostu wkurzył.

Moja znajomość z teściową nie zaczęła się najlepiej. Myślałam jednak, że z czasem będziemy mogły się lepiej poznać i porozumieć, przestać być sobie obce. Niestety tak się nie stało. Chociaż widujemy się tylko podczas świąt, co dla mnie jest już wystarczające, zawsze znajdzie powód, by mnie upokorzyć lub zawstydzić przed gośćmi. Potrafi siedzieć na kanapie i nagle podbiec do szafki z naczyniami, żeby zacząć myć kubki. Wszystko to w obecności gości lub sąsiadów, aby zobaczyli i zrozumieli, że jestem beznadziejną gospodynią. Raz nawet udawała, że zatruła się moją sałatką.

Mimo, że jedliśmy z tę samą sałatkę i mnie oraz mojemu mężowi nic się nie stało. Później opowiadała, że miała gorączkę i całą noc wymiotowała, bo zjadła tylko moją sałatkę tego dnia. Nie wierzyłam jej, ale robiła to jakby to była zabawa. Kiedy zaczynam coś mówić, moja teściowa głośno koryguje moje błędy mowy lub mówi, że źle coś akcentuję. Potem poucza mnie o zasadach języka, wskazując na mój brak wiedzy.

Tym razem postanowiłam dokładnie przygotować się na przyjęcie gości. Rano robiłam sałatki i gotowałam kurczaka. Gdy przyszła teściowa, zaczęła ingerować w moje dania  i całkowicie je zepsuła. Stały się obrzydliwie bez smaku. Następnie zaczęła opowiadać swoją historię o fałszywym zatruciu przy wszystkich gościach przy stole. Mam już łzy w oczach, nie znoszę tej kobiety, psuje całe moje życie. Kiedyś uwielbiałam gotować dla męża, a teraz nawet nie mam ochoty zbliżać się do kuchni.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery × 4 =

Teściowa cieszy się, gdy mnie upokarza przy gościach. A jej ostatni wybryk mnie po prostu wkurzył.