Teściowa cały czas wykorzystywała mojego męża jak niewolnika, a ten był z tego powodu szczęśliwy. Ale to, co ta wiedźma zrobiła podczas mojej ciąży, było ostatnią kroplą, która przelała czarę goryczy.

Wyszłam za mąż rok temu. Już przed ślubem zauważyłam, że mój mąż ciągle jest bardzo zajęty. Myślałam, że może ma tak wielu krewnych, że musi do nich jeździć i pomagać, ale po ślubie wszystko się wyjaśniło. Okazało się, że moja teściowa lubi jego i wszystkich wokół niego stresować. Raczej lubi obiecywać wszystkim wokół, że na pewno pomoże, a potem zmusza syna, żeby biegał do różnych babć i ciociek, żeby wykonał całą pracę. Dlatego przez wszystkich teściowa jest uważana za dobrą i najlepszą kobietę w okolicy. Mam dla niej bardzo „wygodne” zajęcie – jestem pielęgniarką. Na początku teściowa chciała, żebym również jej pomagała – albo miałam zrobić komuś zastrzyk, albo opatrzyć ranę, a potem jeszcze podać kroplówkę.

Mam mało wolnego czasu. Zaczęłam mówić mojej teściowej, że nie zamierzam już świadczyć usług nikomu innemu, a ona do mnie mówi: „Jesteś samolubna, kochanie. Nie rozumiesz, że trzeba pomagać innym ludziom. Mam taką możliwość i ja pomagam, a Ty nie podzielasz naszych wartości.” Cóż, gdyby tylko ona sama biegała, żeby pomagać swoim znajomym, to bym zrozumiała, ale nie, mój mąż musi chodzić po domach innych ludzi i tracić czas, bo „mama poprosiła, a odmówić nie można”.

I tak zaszła ciąża. Od pierwszych dni byliśmy bardzo przemęczeni. Często zdarzało się, że nie mogłam wstać z łóżka.

Czułam się tak źle i chciałam, żeby mój mąż był blisko mnie. Wystarczyło, żeby usiadł przy łóżku i trzymał mnie za rękę. Ale jak zawsze był u babci i naprawiał jej lodówkę. Potem nie mogłam tego znieść i zadzwoniłam do mojej teściowej: „Może przestaniesz już wykorzystywać mojego męża! Przecież ma żonę w ciąży, może jako kobieta wejdziesz w naszą sytuację. Dzisiaj ma jedyny dzień wolny, a on znowu nie wiadomo gdzie!” – „Jest u babci Stasi. Mam nadzieję, że Twoje dziecko nie będzie takie jak Ty.”

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

10 + 7 =

Teściowa cały czas wykorzystywała mojego męża jak niewolnika, a ten był z tego powodu szczęśliwy. Ale to, co ta wiedźma zrobiła podczas mojej ciąży, było ostatnią kroplą, która przelała czarę goryczy.