Lidia i Kamil, młoda para, wzięli ślub, gdy oboje mieli po 32 lata. Ich wspólnym marzeniem było posiadanie dziecka, naprawdę mocno tego pragnęli. Niestety, mimo tego, że bardzo mocno starali się o nie, nic z tego nie wychodziło. Po długich i bolesnych przemyśleniach młoda rodzina postanowiła zwrócić się po pomoc do specjalistów.
Przez długi czas Lidia chodziła do lekarzy, robiła badania i różne testy, ale tak naprawdę wciąż nie było wiadomo, co się dzieje, że nie może zajść w ciążę. Kamil także poddał się badaniom, z których nic nie wynikało. Konsultowali się w wielu klinikach, u znanych lekarzy.
Wydawało się, że oboje byli zdrowi i nic nie stało na przeszkodzie temu, by mieli razem dziecko, a mimo tego to się nie udawało. Dopiero po roku jeden z lekarzy zaprosił ich do siebie i powiedział, że z ostatnich badań wynika, że plemniki Kamila są trochę za mało ruchliwe i mało żywotne, co może być naprawdę sporą przeszkodą w zapłodnieniu. Oboje więc pogodzili się z tą diagnozą, chociaż było naprawdę ciężko.
Ginekolog Lidii w tej sytuacji doradził jej adopcję. Kobieta jednak nie bardzo brała to pod uwagę, ponieważ bała się, że jej mąż nie zaakceptuje takiego rozwiązania, albo nie zdoła pokochać nieswojego dziecka. Ku zaskoczeniu Lidii, Kamil był niesamowicie szczęśliwy, że żona o tym pomyślała. Już kilka dni później pojechali do domu dziecka, gdzie zobaczyli cudownego, rocznego chłopca o imieniu Danielek.
Dziecko było całkiem zdrowe, a jego matka zmarła podczas porodu. Ojciec był nieznany, więc dziecko trafiło tutaj. Młoda rodzina natychmiast zakochała się w Danielku.
Dyrektorka Domu Dziecka poinformował ich, że jeśli są zdecydowani na adopcję, to konieczne muszą zebrać wiele dokumentów. Najlepiej byłoby, gdyby zaczęli od zaraz, bo takie procesy potrafią się długo ciągnąć.
Podczas gdy młoda rodzina walczyła z bezduszną biurokracją i stawała na głowie, by szybko zebrać wszystkie dokumenty, Lidia codziennie odwiedzała dziecko i długo z nim przebywała. Rozpieszczała go różnymi zabawkami, a dziecko uśmiechało się do niej radośnie.
Kilka miesięcy później małżeństwo mogło już o sobie mówić „mama” i „tata”, ponieważ wszystkie dokumenty zostały przyjęte i raczej było już oczywiste, że niebawem zostaną rodzicami małego Danielka. Byli tak bardzo szczęśliwi!
Trzy miesiące później Lidia zasłabła, czuła się bardzo źle i poszła do lekarza. Na miejscu w trakcie badań okazało się, że nie jest chora, a w ciąży!
Ta niespodziewana wiadomość była prawdziwym cudem, bo jak inaczej to nazwać? Szczęśliwa rodzina podziękowała Bogu za taki cud, a 9 miesięcy później Lidia urodziła zdrową dziewczynkę. Teraz Danielek ma towarzyszkę zabaw, swoją młodszą siostrę.
Lidia i Daniel dzięki wielkiej determinacji spełnili marzenie o rodzinie. Każdego dnia są szczęśliwi, że mają dwójkę dzieci. Zarówno córka, jak i syn są dla nich prawdziwym darem.
