Synowa zakazuje widywać nam się z wnukiem, bo według niej jesteśmy starzy i obrzydzamy mu życie

Synowa zakazuje widywać nam się z wnukiem, bo według niej jesteśmy starzy i obrzydzamy mu życie

Rok temu z mężem po raz pierwszy zostaliśmy dziadkami. Mimo, że oboje mamy już 74 lat, chętnie pomagaliśmy młodym rodzicom przy dziecku, jeśli to było konieczne.

Relacje z Agnieszką, która była naszą synową, układały nam się dobrze. Zawsze traktowaliśmy ją jak córkę, najlepiej, jak się da. Nigdy nie starałam się jej udowodnić, że czegoś nie potrafi lub coś źle robi, bo chciałam, żeby czuła się jak najlepiej i nie traktowała mnie jak wroga.

Kiedy więc Agnieszka oświadczyła, że nie możemy już zobaczyć wnuka, byłam zaskoczona. W dodatku powiedziała nam to w dniu, kiedy przyszliśmy na urodziny wnuka.

Powiedziała, że nie możemy wejść do środka i już widywać wnuka. Myśleliśmy z mężem, że zebrało jej się po prostu na żarty. Niestety, tak nie było. Agnieszka powiedziała, że dziecko coraz więcej rozumie i zapamiętuje, dlatego nie chce, żebyśmy przychodzili do wnuka, bo będziemy mu obrzydzać życie swoim widokiem. Mąż kuleje, ja mam chore oko, czy to są przyjemne widoki dla dziecka? Po drugie co będzie, jeśli umrzemy? Wnuk będzie potem cierpiał, więc lepiej, żeby w ogóle nas nie pamiętał.

Czy to nie są jakieś bzdury?

Skąd się u niej to wzięło? Nie wiemy, ale niestety od trzech miesięcy nie możemy przekonać synowej do zmiany decyzji. Ba, nawet nasz syn nie może na nią wpłynąć.

Póki co jedyne, co nam pozostaje, to oglądanie wnuka na zdjęciach w mediach społecznościowych, które wrzuca tam synowa.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

11 − osiem =

Synowa zakazuje widywać nam się z wnukiem, bo według niej jesteśmy starzy i obrzydzamy mu życie