Syn zadzwonił do mnie i powiedział, że rodzina chce przyjechać z wizytą, ale oświadczyłam, że noga synowej nie postanie w moim domu. Mam ku temu powód!

Myślę: „może jestem zbyt oschła w stosunku do własnego syna?”. Moja córka z rodziną przyjeżdżają do mnie na każde wakacje z mężem i dziećmi. Niedawno syn zadzwonił i powiedział, że chce mnie odwiedzić z rodziną w Wigilię, ale powiedziałam, że jeśli chce przyjechać, niech przyjedzie sam z wnukiem. Bez żony syn nie przyjedzie. Nasza relacja pogorszył się po tym, jak zdecydował się rozstać z pierwszą żoną. Bardzo kocham Elizę, od razu bardzo ją polubiłam.

Dziewczyna dobrze wychowana, piękna, z dobrej rodziny. Żyli razem szczęśliwi, Eliza urodziła mi pierwszego wnuka. Mieszkali razem przez pięć lat, a potem gdzieś spotkał tę Sylwię. Nie wstydziła się wyprowadzać męża z rodziny. Spotykali się potajemnie przez rok, a potem postawiła mu ultimatum. Syn niestety nie miał dość rozumu, by dokonać wyboru na korzyść rodziny.

Przekonywałam go, próbowałam zmienić jego decyzję, ale on się uparł. Z Elizą mam świetne relacje nawet po ich rozwodzie. Pomagam jej najlepiej jak tylko potrafię. Po rozwodzie poświęciła się karierze i dziecku. Syn płaci alimenty, tylko czy dziecko potrzebuje tych pieniędzy? Dziecko potrzebuje pełnej rodziny. Druga żona urodziła mu drugie syna. Kocham wnuka, ale nigdy nie przyjmę do rodziny w pełni synowej za zrujnowanie rodziny.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

18 − 13 =

Syn zadzwonił do mnie i powiedział, że rodzina chce przyjechać z wizytą, ale oświadczyłam, że noga synowej nie postanie w moim domu. Mam ku temu powód!