Syn nie chciał mnie zostawić, jednak bardzo tęsknił za swoją dziewczyną

Mam trzech synów. Starsi mieszkają w mieście, najmłodszy Michał, został ze mną w wiosce, lubi tu mieszkać. Trzy lata temu przyjechały do nas, do przychodni młode pielęgniarki, przysłali je do nas na praktyki. Jedna z nich bardzo polubiła mojego syna, zakochała się w nim po uszy. Po ukończeniu szkoły, chłopak nie chciał się dalej uczyć, nauka nie szła mu najlepiej, ale był pracowity, ciężko pracował na kombajnie i jako mechanik. Zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Poznałam ją i zaprosiłam do nas.

Bardzo mi się podobała, była ładna, spokojna i co najważniejsze, skromna. Zaczęli się spotykać, często chodzili do lasu, spacerowali wzdłuż pól pszenicy. Rozumiem młodych, chcą być sami ze sobą. Michał był  najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Jednaj pewnego dnia, wrócił do domu bardzo smutny. Okazało się, że praktyka tej dziewczyny się skończyła i musiała wrócić do swojego miasta. Powiedziała, że kocha mojego syna, że ma cudowną duszę, jest piękny, silny, ale nie będzie mogła mieszkać w wiosce. Niech przyjedzie do niej, do miasta, a z radością wyjdzie za niego. Widać było, jak on cierpi.

Po jej wyjeździe, mój syn nie mógł się uspokoić. Nie mógł jej zapomnieć, ciągle o niej myślał i ją wspominał. Tęsknił, często wędrował po wsi, po polu. Chodził po miejscach, w których był z nią. Rozmawiałam z nim, starałam się go uspokoić, radziłam walczyć o swoje szczęście. W odpowiedzi powiedział mi:

– Nie martw się, nigdy Cię nie opuszczę.

Michał tęsknił za ukochaną mocno i chodził godzinami, nawet jak padało, zaczął palić.

Pewnego dnia postanowiłam z nim porozmawiać, powiedziałam, że nie można zrezygnować z miłości i szczęścia. Kazałam mu jechać do dziewczyny i poślubić ją. Pomyślał i zaczął pakować walizki, ale nie pojechał do miasta sam, tylko ze mną. Pobrali się, mają dwoje dzieci. Chętnie zajmuję się wnukami.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedemnaście − 8 =

Syn nie chciał mnie zostawić, jednak bardzo tęsknił za swoją dziewczyną