Mam 22 lata, mieszkam z rodzicami. Kilka miesięcy temu związałam się z mężczyzną, wcześniej nie miałam poważnego związku.
W naszej relacji wszystko jest idealne, z wyjątkiem jednej rzeczy – jest żonaty. Swoją rodzinę opisuje następująco: żona jest zajęta sobą, ale ma dziecko, dla którego jest gotowy na wszystko, a w przypadku rozwodu nie będzie mógł się z nim normalnie porozumieć.
Mówi, że mnie kocha, ale wie, jak bolesny może być rozwód dla dziecka, bo sam tego doświadczył jako dziecko. Rozumiem, że to standardowe wymówki, ale raczej mu wierzę.
Kilka tygodni temu zakończyłam nasz związek, ale już po tygodniu uległam jego uporczywym staraniom, aby do mnie wrócić. Rozumiem, że nie może to trwać długo, ale tłumaczę to sobie w ten sposób: związek z nim czyni mnie lepszą i bardziej kobiecą.
Nigdy nie spotkałam się z tak pełnym szacunku podejściem do mnie, taką chęcią poznania mnie lepiej. Zaczęłam odważniej wyrażać swoje pragnienia, wcześniej się tego wstydziłam, bo nie uczono mnie, jak postępować z mężczyznami.
Teraz o mojej mamie. Mama wiedziała o nim wszystko oprócz jego stanu cywilnego. W momencie, gdy zdecydowałam się zakończyć nasz związek, zastanawiała się dlaczego, skoro wszystko było tak dobrze, więc myśląc, że nie mam już nic do ukrycia, powiedziałam jej całą prawdę.
Zareagowała odpowiednio, wspierała, ale kiedy wznowiłam z nim kontakt, była niezadowolona. Mówi, że jeśli będę to kontynuować, to i tak przegram, nawet w przypadku ich rozwodu.
Ja też ją rozumiem, mówi właściwe, logiczne rzeczy, ale wywiera na mnie presję. Czuję się, jakbym ją osobiście zdradziła. To jakiś rodzaj presji moralnej, znowu robię coś złego.
Za kilka miesięcy będę mieć własne mieszkanie, ale wydaje mi się, że to nie rozwiąże problemu. Dla mnie moja mama jest najbliższą osobą, zawsze była oparciem, ale jednocześnie mam wrażenie, że mnie nie kocha, że stara się mnie kontrolować, zmusić do posłuszeństwa i nie chce pogodzić się z moimi myślami i uczuciami.
Chciałabym usłyszeć opinię z zewnątrz, mam dość samodzielnego przewijania tych myśli w głowie, jestem zdezorientowana. Potrzebuję rad mądrych kobiet, które rozumieją wszystko w tym życiu.
