Słowa byłej dziewczyny uderzyły mnie jak piorun i z całej siły pobiegłam do domu, by spojrzeć mężowi w oczy

Dorota i ja byłyśmy przyjaciółkami od najmłodszych lat. A potem w ostatniej klasie liceum zaszła w ciążę, ale nikomu nie powiedziała, kto jest ojcem jej dziecka. Nie naciskałam na nią swoimi pytaniami. A potem przeniosła się z rodziną do innego miasta i nasza więź została zerwana. Od wspólnych znajomych dowiedziałam się, że Dorota urodziła syna, a po szkole poszła na studia techniczne. Przestaliśmy się kontakować, ponieważ Dorota nie chciała.

Kiedy dzwoniłam, dała jasno do zrozumienia, że nie potrzebuje już mojego towarzystwa. Po prostu się z tym pogodziłam. Moje życie było wtedy pełne różnych wydarzeń, pilnie przygotowywałam się do egzaminów końcowych. Na uniwersytecie zwrócił na mnie uwagę Filip. Lubiłam go od dawna, chodził do naszej szkoły, był trzy lata starszy ode mnie. W szkole wydawał mi się zbyt niedostępny, więc jego zaloty były miłą niespodzianką.

Wkrótce zaczęliśmy się spotykać, po roku związku Filip oświadczył mi się. Jesteśmy małżeństwem od pięciu lat, dorastamy z piękną córką. Oboje wkrótce zamieszkaliśmy w stolicy. Pewnego dnia przyjechałam do rodzinnego miasta, aby odwiedzić moich rodziców. W centrum przypadkowo wpadłam na byłą przyjaciółkę. Dorota uśmiechnęła się do mnie:

– Słyszałam, że poślubiłeś Filipa.

– No tak.

– A jak się masz z tym, że jest ojcem mojego syna?

Byłam zaskoczona. Wieczorem mój mąż i ja odbyliśmy poważną rozmowę. Okazało się, że Dorota zaszła w ciążę, kiedy raz przespali podczas pijackiej imprezy. Filip jej nie kochał, nie miał żadnych planów z nią związanych, a potem czuł, że był za młody na taką odpowiedzialność. Rodzice Filipa są zamożnymi ludźmi, zapłacili rodzicom mężczyzny za zniknięcie dziewczyny z rodziną z miasta.

Filip przyznał, że żałował, że nie wie nic o swoim synu. Sama myślałam, że to źle, że dziecko zostało bez ojca. Wspierałam męża w podjęciu decyzji o rozpoczęciu komunikacji z dzieckiem. Teraz Igorek często zostaje na weekend.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 × 5 =

Słowa byłej dziewczyny uderzyły mnie jak piorun i z całej siły pobiegłam do domu, by spojrzeć mężowi w oczy