Moje małżeństwo nie trwało długo, z pierwszą żoną rozwiodłem się po 5 latach. Nie wiem, jak to się stało, że z taką kobietą założyłem rodzinę, mieliśmy dwoje dzieci, ale nie było szczęśliwego życia. Żona lubiła znikać na całe dnie i noce, tylko ja przynosiłem pieniądze do domu, na mnie spoczywała odpowiedzialność za dzieci i codzienne życie. Po tym, jak przez kilka dni wpadła w nałóg, postanowiłem wnieść pozew o rozwód.
Spakowałem dzieci i cały nasz dobytek i zamieszkaliśmy w wynajętym mieszkaniu. Bardzo trudno było pracować i zajmować się dziećmi, musiałem pracować dodatkowo, aby zapewnić nam wszystkim byt.
Moja żona nigdy się nie pojawiła.
Pewnego dnia spotkałem piękną kobietę, to była miłość od pierwszego wejrzenia. Wydawało się, że jest to dar od losu, nagroda za lata cierpień. Daria była starsza ode mnie o 5 lat, miała dobrą karierę, ale nie miała czasu na założenie rodziny. Zaczęliśmy się spotykać, a kilka miesięcy później poprosiłem ją o rękę i zamieszkalismy razem.
Po mojej propozycji, Daria postanowiła przedstawić mnie swoim bliskim krewnym. Jak się okazało, nie byli oni zadowoleni ze mnie i moich dzieci. Jej matka była przeciwna człowiekowi z takim bagażem, mówiła, że to niedopuszczalne, aby ich rodzina sprawowała opiekę nad cudzymi dziećmi. Siostra Darii zapewniła ją również, że kobiety nie uciekają od porządnych mężczyzn. Według nich, za rozpad mojej rodziny winę ponoszę tylko ja sam. Jako argument jej siostra podała przykład z własnej rodziny: „Spójrz, nasi rodzice są szczęśliwie małżeństwem od 40 lat, ona jest ze swoim mężem jak kamienny mur.” Twierdziła, że Daria powinna mieć własne dzieci, nie musi zajmować się dziećmi innych ludzi. Na koniec rozmowy matka oświadczyła, że nie udzieli błogosławieństwa na to małżeństwo.
Kolejnym ciosem było, gdy następnego dnia wróciłem do domu i zobaczyłem walizki na progu. Daria spakowała nasze rzeczy i tak po prostu wyrzuciła mnie i dzieci za drzwi bez żadnego wyjaśnienia. W końcu, za sprawą jej krewnych, związek z tą kobietą ostatecznie się popsuł i musieliśmy się rozstać.
Niedawno dowiedziałem się, że jej ojciec opuścił rodzinę, ponieważ zakochał się w młodej dziewczynie. Mam nadzieję, że teraz zdali sobie sprawę, jak nieprzewidywalne może być życie. Niestety, czasami trzeba postawić się na miejscu drugiej osoby, aby zrozumieć, przez co ona przechodzi.



