Siostra zrezygnowała z udziału w domku letniskowym, a teraz potrzebuje udziału procentowego. Oto, co zrobiliśmy

Kiedy byłyśmy dziećmi, nasi rodzice nabyli domek. Jednakże nie mieliśmy okazji tam pojechać. Rodzice zawsze byli zajęci pracą i nie mogli poświęcić czasu na taki wyjazd. My byłyśmy jeszcze małymi dziećmi. Gdy moja siostra i ja dorastałyśmy, rodzice przekazali nam ten domek. Wtedy siostra stwierdziła, że nie zamierza nawet tam jechać, ponieważ wszystko tam już zarosło. Wyraźnie siostra, tak samo jak rodzice, nie darzyła tego miejsca sympatią. Twierdziła, że okolica się zmieniła, sąsiedzi są dziwni, a cała sprawa sprzedaży lub pozostawienia została dawno temu załatwiona. Mój mąż i ja postanowiliśmy wziąć tę działkę dla siebie. Odbudowaliśmy domek, a nawet musieliśmy wziąć w tym celu kredyt. Jednakże byliśmy bardzo zadowoleni z rezultatu i nigdy nie żałowaliśmy.

W ogólnym rozrachunku, moja teściowa również jest zachwycona tym miejscem. Kiedyś posiadała własny ogród, ale po przeprowadzce do miasta zawsze tęskniła za domem. Gdy odbudowaliśmy domek, zaprosiliśmy moich rodziców i siostrę, aby zobaczyli nasz wysiłek. Siostra odmówiła natychmiastowego przyjazdu, a rodzice byli z nas dumni, mówiąc: „Przynajmniej ktoś docenił tę ziemię i nie została zapomniana.” W końcu moja teściowa często odwiedzała domek, a nasze dzieci również tam jeździły. Wykorzystywałam miejsce na różne sposoby,  postanowiłam też podarować mojej mamie słoik owoców. Byłam pewna, że ucieszy się, widząc owoce naszych wysiłków. Mama chciała nawet zapłacić za nie, ponieważ pracowała całe życie i teraz ma niewielką emeryturę. Oczywiście nie przyjęłam od niej pieniędzy, ale spodobał mi się pomysł na biznes.

Musiałam nieco przekonywać moją teściową, ale w końcu się zgodziła. Oczywiście, martwiłam się, że ktoś może się oburzyć na ten pomysł, ale przekonałem ją inaczej. W rezultacie, gdy moja siostra dowiedziała się, że sprzedajemy weki, zażądała od nas udziału w zyskach – takiego około 30%. Wtedy powiedziałam jej: „Wiesz co, droga siostrzyczko, jesteśmy gotowi poczekać na wiosnę. Posadzisz rośliny, latem będziesz je pielęgnować i podlewać. Potem zbiory, przekaż do banku, a potem odbierzesz swój procent.” Obiecała, że opowie rodzicom, że ją oszukaliśmy. Odpowiedziałam, że ma pełne prawo narzekać, ile tylko chce. Do tej pory rodzice nie skontaktowali się ze mną; wygląda na to, że ta „mądra” siostra już wszystko im wyjaśniła.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × trzy =

Siostra zrezygnowała z udziału w domku letniskowym, a teraz potrzebuje udziału procentowego. Oto, co zrobiliśmy