Moimi najbliższymi bliskimi są moja mama i siostra. Kocham ich i doceniam, a także kocham moją siostrzenicę i siostrzeńa. Moja siostra ma dwójkę dzieci: córkę w wieku 12 lat i syna w wieku 5 lat. Siostra wyszła za mąż wcześnie i szybko doświadczyła wielu wyzwań życia rodzinnego. Pomimo tego nadal pracowała, co oczywiście ograniczało jej czas na odpoczynek. Mama bardzo się o nią martwiła, jednak ze względu na swoje zdrowie nie mogła jej zbytnio pomóc. W rezultacie często mnie krytykowała za to, że nie zabieram dzieci do siebie w weekendy i nie wspieram mojej siostry. Mam 25 lat.
Przez cały tydzień pracuję, a w weekendy odpoczywam z przyjaciółmi i spędzam czas z moim partnerem (z którym, mimochodem, nie spieszymy się z założeniem rodziny). Czasem wychodzimy razem na miasto lub jedziemy poza nie. Mama uważa, że powinnam zmienić swój styl życia. Uważam jednak, że jest to niesprawiedliwe. Nie spieszę się z małżeństwem z powodu obserwowanej sytuacji mojej siostry. Co teraz? Czy mam zrezygnować z mojego osobistego życia, poświęcając je na rzecz opieki nad siostrą i jej dziećmi? Czy to uczciwe? Co prawda, od czasu do czasu zabieram dzieci, ale staram się spędzać z nimi czas w sposób, który mi odpowiada, na przykład idziemy do kina lub kawiarni.
Jednak moja siostra nie jest zadowolona z tej sytuacji. Często dzwoni i oczekuje, żebym przyjechała i zabrała dzieci, gdziekolwiek tylko powie. To stresujące i niekomfortowe dla mnie. Kiedy ja dzwonię do niej i proszę, aby nie angażowała mamy w tę sytuację, ona się usprawiedliwia i jest obrażona. Czasami współczuję jej sytuacji, ale uważam, że to ona musi wziąć odpowiedzialność za swoje dzieci, ponieważ to jej obowiązek. Moim zdaniem, powinna znaleźć sposób, aby sobie z tym poradzić i wprowadzić pewne zmiany w swoim życiu, aby dać sobie radę. Widzę, że znalazła alternatywne rozwiązanie: przekazuje mi opiekę nad dziećmi i wykorzystuje w tym pomoc naszej matki, co utrudnia mi odmówienie. Co powinnam teraz zrobić, drodzy ludzie?



