Siostra urodziła córkę i zostawiła mi ją mnie i mojemu mężowi. Przez długi czas nie mieliśmy od niej wiadomości, ale pewnego dnia się pojawiła i nagle…

– Co się stało? – zapytała Alicja męża.

– Zdarzyła się pewna sprawa z siostrą. Zaszła w ciążę. Ojciec grozi jej wypędzeniem z domu – odpowiedział mąż.

Krysia została wyrzucona z domu i przyszła do brata.

– Nie zostawimy Cię samej, nie martw się…

Sześć miesięcy później Krysia urodziła córkę.

– Jak nazwiesz córkę? – zapytała Alicja.

– Nie wiem.

– Aniela to piękne imię – poleciła Ala.

– Aniela, więc niech będzie Aniela – odpowiedziała obojętnie Krysia…

Minęły miesiące, Ala przejęła całą opiekę nad dzieckiem. Kiedy Krysia poprosiła ją:

– Czy mogę pojechać do miasta na tydzień? Muszę odnaleźć ojca Anieli.

Wyjechała i nie pojawiła się przez kilka miesięcy. Anielka została wychowywana przez Alę.

Kobieta przywiązała się do dziecka całym sercem i nie wyobrażała sobie życia bez niej… pewnego dnia zapukano do drzwi. Ala otworzyła, a tam stała Krystyna.

– Jestem po Anielę. Z Igorem wszystko w porządku. Więc przyszłam po moją córkę.

– A może Anielka zostanie u nas? Przyzwyczailiśmy się do siebie – powiedziała Ala.

– Swoją drogą, to uródź sobie swoje i przyzwyczajaj się do swojego dziecka – burknęła Krystyna niegrzecznie…

Minęło kolejne sześć miesięcy, zanim Krystyna ponownie przyjechała z córką. Ponownie poprosiła Alę o opiekę nad dzieckiem, podczas gdy ona i Igor mieli kłopoty z przeprowadzką do nowego mieszkania.

Ala była bardzo dumna z Anielki. Mikołaj, który wrócił z pracy, powiedział:

– znów pomagasz mojej siostrze? W końcu, jak Krystyna zabierze dziecko, będziesz się martwić u smucić… Umówmy się w ten sposób – jeśli Krystyna znów się pojawi, nigdy nie pozwolisz jej zbliżyć się do dziecka. Będzie obrażona, to zadzwoń do mnie. Zajmę się nią… Krystyna zgłosiła się rok później:

– jestem po Anielkę. Dziękuję za opiekę nad nią.

– Nie oddam dziecka. Niech przyjedzie Mikołaj, zajmie się nią.

Ala powiedziała i odsunęła szwagierkę.

– Zadzwonię do męża, a Ty poczekasz na ulicy.

Ala widziała, jak mężczyzna krzyczy na Krystynę, a ona coś mówiła w odpowiedzi.

– Więc albo dobrowolnie rezygnujesz z opieki nad córką, albo skończymy to przez sąd – Mikołaj zdecydowanie zakończył rozmowę… kilka miesięcy później Ala wraz z mężem otrzymali opiekę nad Anielką.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

4 × 3 =

Siostra urodziła córkę i zostawiła mi ją mnie i mojemu mężowi. Przez długi czas nie mieliśmy od niej wiadomości, ale pewnego dnia się pojawiła i nagle…