Nie poznaję mojej młodszej siostry. Zachowuje się jak jakiś zupełnie inny człowiek. Ostatnio po zaledwie dwóch latach małżeństwa złożyła wniosek o rozwód.
Naprawdę nie wiem, co się z nią dzieje. Wcale nie miała źle z Karolem, to naprawdę dobry mężczyzna, który o nią dbał, a ona mimo to go porzuciła. Po jej zachowaniu wnioskuję, że chce teraz nadrobić i spróbować wszystkiego tego, czego nie spróbowała w młodości, bo dość szybko wyszła za mąż. Nie myślałam jednak nigdy, że jej tego brakuje, bo zawsze była skromna, cicha i spokojna, a tutaj bach – po dwóch latach od ślubu zachowuje się tak, jakby ją ktoś podmienił!
Teraz spotyka się z jakimś łajdakiem, który ciągle flirtuje z innymi kobietami. Nawet mnie próbował poderwać i to na oczach mojej siostry! Zresztą, oboje są siebie warci, bo w tym tygodniu zdradziła go już z innym facetem. Mężczyzn zamienia jak rękawiczki i nie przejmuje się tym, co ktoś może sobie o niej pomyśleć.
Najgorsze jest chyba jednak to, że zaczęła dużo pić. Kilka razy musiałam ją odbierać z barów, bo była tak pijana, że nie byłaby w stanie wrócić do domu. Upijała się do nieprzytomności i nie mogła stać na nogach. Dobrze, że nikt tego nie wykorzystał, bo przecież pijana kobieta często staje się ofiarą przestępstw seksualnych, zwłaszcza w takich miejscach jak bary czy kluby.
Ostatnio kompletnie nie wiem, co się z nią dzieje, nie mamy kontaktu. Obraziła się na mnie po tym, jak ostatnio próbowałam ją – jak to się wyraziła – umoralniać. Powiedziała, że nie chce więcej czegoś takie słyszeć. Ja jednak bardzo się o nią martwię, bo widzę, że niszczy sobie życie.
Niektóre kobiety gdy się rozwodzą, to zaczynają spotykać się z kimś lepszym, niż poprzedni mąż i zmieniają swoje życie, ale np. na bardziej komfortowe. Z moją siostrą jest odwrotnie i chce po rozwodzie zmienić swoje życie na gorsze.
Jej prawie były mąż nadal ją kocha. Kilka razy dzwonił do mnie i pytał, czy wszystko z nią w porządku. Widziałam, że też się o nią martwi. To naprawdę świetny facet, a ona go odrzuciła.
Może chciała dreszczyku emocji? Nie wiem i czegokolwiek by nie chciała, wszystko zmieniło się na gorsze. Jak mogę pomóc jej ratować to małżeństwo? Jak uchronić ją od popełnienia błędu? Jak jej wybić z głowy jakiś podejrzanych typów i imprezy do białego rana? Czy to w ogóle możliwe? Może ktoś z Was ma dla mnie jakąś radę? Bardzo jej potrzebuję, bo zależy mi na mojej siostrze.

