Siostra od dzieciństwa marzyła o zostaniu matką. Kiedy jednak urodziła dziecko, dokonała czynu, którego nawet nie sposób opisać.

Moja siostra popadła w obłęd. Przez całe życie marzyła o własnej rodzinie. Nawet w szkole, gdy wszyscy pisali eseje na temat przyszłego zawodu, moja siostra zawsze pisała „mama”. Nawet poszła na studia, żeby znaleźć przyszłego męża. Mówiła: „Tak znajdę męża i od razu zaczniemy tworzyć naszą rodzinę.” Nawiasem mówiąc, udało jej się ukończyć studia. Znalazła mężczyznę, który spełnił jej oczekiwania, ale to snie do końca mogło działać. Siostra wyszła za mąż, kiedy miała 24 lata, a jej mąż jest o 10 lat starszy. To bogaty, odpowiedzialny mężczyzna i ogólnie rzecz biorąc, była z nim szczęśliwa. Moja siostra szybko zaszła w ciążę. Powiedziała, że planuje mieć więcej dzieci, ale to nie zależy od niej.

W trakcie ciąży regularnie odwiedzała lekarza i poddawała się badaniom. Ogólnie zachowywała się jak ideał w ciąży. Jednakże, niestety, źle dobrała witaminy, przeziębiła się i w rezultacie ma teraz zapalenie oskrzeli. Lekarze zalecili cesarskie cięcie, ale moja siostra była temu przeciwna. Ostatecznie zgodziła się, gdy dowiedziała się, że może to zagrozić życiu dziecka. Jednak od tego momentu miała wrażenie, że coś jest nie tak z jej synkiem Norbertem. Jeśli nie rozwijał się naturalnie, uważała, że jest chory. Jej mąż początkowo wierzył jej i wspierał ją finansowo. Razem podróżowali po całym kraju, szukając odpowiednich specjalistów.

Wszyscy lekarze jednogłośnie twierdzili, że z dzieckiem jest wszystko w porządku. Jednak siostra była przekonana, że jest inaczej. Nawet na stronach internetowych odnosiła się do opisów, które jej przypominały rzekome objawy u dziecka. Wszystkie inne dzieci w jej wieku zdobywały umiejętności w normalnym tempie – rysowały już po sześciu miesiącach, a mówiły po trzech. Niemniej jednak, po wielu konfliktach, jej mąż ostatecznie ją opuścił. Nie pozwala mu teraz kontaktować się z dzieckiem. Teraz siostra chce zabrać dziecko za granicę i prosi naszych rodziców o wsparcie finansowe. Codziennie do nich dzwoni, płacze i narzeka na swój los. Mój bratanek ma już trzy lata, a większość swojego życia spędził w szpitalu zamiast w domu. Próbowałam porozmawiać z moją siostrą, ale ona mnie nie słucha. Uważa, że niczego nie rozumiem. Lekarze próbowali pomóc nie tylko dziecku, ale także matce, włączając w to wsparcie psychiatryczne.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 + piętnaście =

Siostra od dzieciństwa marzyła o zostaniu matką. Kiedy jednak urodziła dziecko, dokonała czynu, którego nawet nie sposób opisać.