Siostra mojego męża kradnie mi rzeczy, ale teściowa uważa, że to ja i tak jestem gorsza!

Siostra mojego męża kradnie mi rzeczy, ale teściowa uważa, że to ja i tak jestem gorsza!

Zanim wzięłam ślub z Bartoszem, to byłam już z nim w związku przez 2 lata. Jeszcze przed ślubem zaczęliśmy mieszkać razem, aby przyzwyczaić się do życia we dwoje. Wszystko między nami układało się w porządku, ale był jeden problem, którym była jego młodsza siostra.

Szczerze mówiąc miałam nadzieję, że kiedy będziemy razem mieszkać, to siostrę męża będę widywać znacznie rzadziej, ale niestety – tuż po naszej przeprowadzce do nowego mieszkania, jego siostra zaczęła do nas przychodzić często i jak dla mnie to nawet zbyt często. Nie wiem czemu, ale Julita zachowywała się jak u siebie. Po naszym ślubie przeważnie nocowała u nas. W dodatku chciała zostać moją „przyjaciółką”, ale mnie to wcale nie interesowało. Nigdy nie miała ze sobą ubrań na zmianę, więć korzystała z moich. Miałam już tego dość, dlatego specjalnie kupiłam jej dresy i pidżamę. To był jednak dopiero początek, bo po pewnym czasie zaczęłam zauważać, że znikają mi kosmetyki. Pierwszą myślą było, że może je gdzieś zgubiłam, ale potem zdałam sobie sprawę, że to nawet nie byłoby możliwe. Tusze do rzęs, pomadki i kremy są drogie, więc je oszczędzam i nie używam, kiedy nie muszę. Potem nie mogłam znaleźć biżuterii. Pytałam męża, czy gdzieś ją widział, ale on zaprzeczał.

Któregoś wieczoru Julita znowu do nas przyszła, oczywiście bez zaproszenia. Zjedliśmy razem obiad, a ja potem zaczęłam sprzątać kuchnię, a szwagierka oczywiście gdzieś uciekła, aby nie musieć mi pomagać. Usłyszałam nagle, że coś szeleści na korytarzu, więc wyszłam z kuchni, a wtedy po prostu zamarłam. Siostra męża sprzerała w mojej torbie! Postanowiłam interweniować:

– Ciekawe, czego tutaj szukasz?

– Och, mój pierścionek przypadkowo spadł do Twojej torby i teraz go tam szukam.

Zaczęłam więc przeszukiwać torebkę, ale niczego tam nie znalazłam.

– Cóż, pewnie zgubiłam go jednak w innym miejscu.

Teściowa była zazdrosna o córkę i nie chciała wypuścić jej spod skrzydeł. To doprowadziło do rozwodu

Kiedy poszła do salonu zauważyłam jej torbę, która była akurat otwarta. W środku leżała moja nowa bransoletka, którą dostałam od mamy na urodziny. W jej torebce znalazłam także swoje kosmetyki i trochę innych rzeczy. Z tym wszystkim poszłam do męża. Julita widząc, że trzymam w ręku jej torebkę zaczęła krzyczeć, że nie mam prawa dotykać jej rzeczy! Szkoda tylko, że w środku były moje rzeczy, które mi bezczelnie ukradła!

– Żal Ci tych kilky rzeczy? Jesteśmy rodziną, więc powinnaś się ze mną dzielić tym, co masz. Najwyżej chwilę to wszystko ponoszę, a potem wszystko Ci zwrócę.

– Poważnie? Czyli co, ja mam pracować, zarabiać, kupować fajne rzeczy, które potem Ty będziesz nosić? To przekracza wszelkie granice bezczelności!

Kłóciliśmy się jeszcze trochę, a potem odprowadziliśmy szwagierkę do taksówki. Minęło kilka godzin i teściowa zadzwoniła do mnie ze skargą. Zaczęła mnie o wszystko obwiniać i mówić, że jestem skąpa, skoro żałuję jej córce kilku głupich rzeczy. Na odchodne powiedziała mi, żebym w przyszłości nie liczyła na jej pomoc, bo niezależnie od tego, co by się nie działo, na pewno mi nie pomoże.

Po tej rozmowie i w ogóle po całej tej sytuacji został mi ogromny niesmak. Straciłam już wszelką chęć do podtrzymywania kontaktu z nimi po tym, jak mnie potraktowali.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden + osiemnaście =

Siostra mojego męża kradnie mi rzeczy, ale teściowa uważa, że to ja i tak jestem gorsza!