Sama wepchnęłam kochankę męża w jego ramiona

Sama wepchnęłam kochankę męża w jego ramiona

To było zabawne. Teraz patrzę na to, co robiłam i zastanawiam się… Czy ja jestem jakaś głupia?

Zadzwoniła do mnie wtedy koleżanka. Na początku nie mogłam nawet zrozumieć, co ona dokładnie mówi. Poprosiłam ją, żeby się uspokoiła i jeszcze raz mi wszystko powiedziała. Wtedy dowiedziałam się, że rzuciła męża i poprosiła o to, aby mogła się zatrzymać u mnie na jakiś czas. Gdyby ktoś inny zadzwonił do mnie z podobną prośbą to od razu odmówiłabym, ale znałam Bożenę od dziecka, więc nie mogłam jej nie pomóc.

Poprosiłam męża o to, aby się nie boczył i zrozumiał, w jakiej sytuacji jest Bożena, bo podjęłam szybką decyzję bez konsultacji z nim i wiedziałam, że może nie być zadowolony. Troche pogderał pod nosem, ale w końcu przestał i powiedział „w porządku”.

Bożena była u nas już jakąś godzinę od telefonu. Przywiozła ze sobą torbę z rzeczami. Mamy jeden dodatkowy pokój, który pełni rolę pokoju gościnnego i tam ją umieściliśmy. Pierwszej nocy po przyjeździe prawie całą noc siedziałyśmy w tym pokoju, rozmawiając od serca.

Ciotka poprosiła Julię o zatrudnienie córki, ale kiedy Julia zobaczyła kuzynkę, nie mogła w to wszystko uwierzyć

Następnego dnia wszyscy poszliśmy do swoich zajęć. Ja wychodziłam pierwsza z mieszkania, bo mam najdalej do pracy. Drugiego dnia Bożena znalazła wspólny język z moim mężem, zaczęli trochę razem rozmawiać. Wtedy nawet się z tego cieszyłam, bo nie chciałam, aby podczas jej pobytu panowała jakaś niezręczna atmosfera. Bożena mieszkała z nami tak przez jakiś miesiąc chociaż na początku umawiałyśmy się na to, że po tygodniu sobie coś znajdzie.

Po jakimś czasie mój mąż zaczął zachowywać się nieco inaczej. Ciągle ukrywał telefon komórkowy, a wcześniej leżał na wierzchu i mogłam bez niego swobodnie korzystać. Mało tego, założył też blokadę na telefonie, której wcześniej nie miał. Mówił, że przypadkowo jakoś mu się ustawiła, a teraz nie wie jak to zmienić i niech już zostanie. Z czasem na jaw wyszła kolejna rzecz – okazało się, że bardzo regularnie korespondował z Bożeną i nie chciał powiedzieć, o czym tyle ze sobą piszą.

Półtora roku po pobycie Bożeny u nas mąż poinformował mnie, że odchodzi ode mnie i chce się rozwieść. Byłam w szoku i czułam się tak, jak ktoś by mnie uderzył w twarz. Zastanawiałam się, do kogo odchodzi mój mąż. Kiedy go o to wprost zapytałam, nie kłamał tylko powiedział wprost, że do Bożeny. Wyznał, że się w niej zakochał i nie może bez niej żyć. Wtedy poczułam, że złamało mi się serce. Nie spodziewałam się podwójnej zdrady.

Oboje są okropnymi ludźmi – on, bo nie był w stanie się powstrzymać, a ona, bo polowała na żonatego mężczyznę.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

sześć + 18 =

Sama wepchnęłam kochankę męża w jego ramiona