Sabina była spokojną kobietą, nigdy nie okazywała nieposłuszeństwa swoim rodzicom, a kiedy wyszła za mąż za Sławomira, nigdy nie sprzeciwiła się swojemu mężowi. Wykonywała wszystkie prace domowe i gotowała dla męża tak, jak jej kazał. A Sławomir zawsze decydował, co Sabina powinna robić, nawet sam wybierał jej ubrania. A kiedy ojciec Sławomira zachorował, Sabina zawsze go odwiedzała w szpitalu. Żona męża zmarła pięć lat temu. Sabina gotowała mu rosół i wszystko, co lubił jeść. Sławomir rzadko odwiedzał ojca w szpitalu, ponieważ ciężko pracował i nie miał wolnego czasu. Sabina i Sławomir nigdy nie mieli dzieci, chociaż byli razem od 7 lat.
Sabina była całkiem zdrowa, ale z Sławomirem było coś niejasnego: nie chciał się badać, ale cały czas oskarżał Sabinę o to, że nie jest w stanie urodzić dziecka. Kiedy jej teść został zwolniony ze szpitala, Sławomir powiedział Renacie, że będzie musiała zostać z jego ojcem przez jakiś czas, aby się nim zaopiekować. Opinia Sabiny nie była brana pod uwagę, ale chciała pomóc teściowi. Stali się bardzo dobrymi przyjaciółmi i dobrze się rozumieli. Sabina mogła rozmawiać z nim godzinami: był jedyną osobą, która jej słuchała, a nie mówiła, co ma robić i jak żyć. Kiedy ojciec Sławomira poczuł się znów gorzej, Sławomir wysłał go do domu opieki, aby doszedł do siebie.
Sabinie wróciła do domu, ale bardzo tęskniła za rozmowami ze swoim teściem: czekała na jego powrót. Życie w domu z mężem wydawało się Sabinie koszmarem. Każdy dzień był podobny do poprzedniego, a ona żyła jak niewolnica. Pewnego dnia zdecydowała się przyjść do mieszkania teścia, aby pobyć sama w ciszy. Jakże było jej zdziwienie, gdy w mieszkaniu zobaczyła Sławomira i młodą blondynkę. Sabina złożyła pozew o rozwód. Była to jej pierwsza poważna decyzja w życiu. Po rozwodzie nadal odwiedzała ojca Sławomira, ale całkowicie unikała byłego męża.
