Róża chciała wiedzieć, jak wyglądali jej rodzice, ale niestety w ogóle ich nie pamiętała… Trafiła do sierocińca bardzo wcześnie, więc nie miała prawa zapamiętać ich twarzy.
Mimo tego Róża każdej nocy śniła o pewnej kobiecie. Ta kobieta, która powracała do niej we snach była wyjątkowa i patrzyła na dziewczynkę z ogromną miłością. Obdarzała ją uczuciem, którego nigdy wcześniej nie doświadczyła. Róża każdego wieczoru chętnie szła spać z nadzieją na to, że znowu ją zobaczy.
W prawdziwym życiu szukała wzrokiem podobnych kobiet do tej ze snu i próbowała wyłowić jej twarz z tłumu ludzi, jednak nigdy nikogo takiego nie spotkała. Marzyła o tym, że ta kobieta pewnego dnia zabierze ją do siebie. Wszystkie osierocone dzieci marzą o czymś podobnym, ale tylko nieliczne z nich znajdują rodziny… Biedne często robią wszystko, byleby tylko zwrócić na siebie uwagę i zyskać rodzica.
Mama w końcu zdecydowała się wyrzucić tatę z domu
Róża jednak nigdy o to nie rywalizowała z innymi sierotami. Czekała na konkretną kobietę i nie chciała być adoptowana przez kogoś innego. Nauczyciele zmuszali ją do tego, aby była dziewczynką o nienagannym zachowaniu, uśmiechała się, ale ona i tak robiła wszystko po swojemu.
W końcu ta wymarzona kobieta pojawiła się pewnego dnia. Kiedy Róża ją zobaczyła, od razu się rozpromieniła. Rozmawiały ze sobą bardzo długo, a potem kobieta zaczęła często odwiedzała dziewczynkę. Miesiąc później zaczęła załatwiać dokumenty niezbędne do adopcji dziewczynki.
W ten sposób Róża znalazła prawdziwą rodzinę. Przybrani rodzice pokochali ją całą duszą, dzięki czemu dziewczynka w końcu była szczęśliwa. Znalazła to, o czym zawsze marzyła.

