Przypadkiem odkryliśmy kłamstwo teściowej

Moja teściowa to już starsza kobieta. Niestety, jest dosyć kapryśna, a do tego ciągle narzeka na swoje zdrowie. Chyba już ze wszystkim jest u niej problem, bo stale mówi, że ma zbyt niskie albo za wysokie ciśnienie, ze pobolewuje ją serce, bolą nogi, a do tego coraz mniej słyszy i widzi. Narzeka też na problemy z zadyszką, przez co ciężko jest jej nawet wyjść na głupie zakupy.

Często więc prosi nas, abyśmy przywieźli jej jedzenie i kupili chemię do domu. Oczywiście, robimy to mimo, że nasz dom znajduje się 20 km od miejscowości, w której ona mieszka i tak naprawdę możemy sobie pozwolić na przyjazd do niej tylko w weekendy. Wtedy też robimy bardzo duże zakupy, aby przez cały tydzień niczego jej nie zabrakło.

Za każdym razem, gdy do niej przyjeżdżamy ona leży, płacze i narzeka, jak źle jej jest i jak bardzo jest schorowana oraz nieszczęśliwa. Jest nam jej żal, dlatego robimy wszystko, aby jej pomóc. Nie tylko robimy zakupy, ale także sprzątamy, dokładnie myjemy podłogi i odkurzamy każdy zakamarek w domu. Gotujemy jej także obiad na kilka dni, aby się nie przemęczała zbytnio, a potem spędzamy z nią czas, ba, my ją wręcz zabawiamy, aby czuła się dobrze. Nawet jeśli sami mamy dużo do zrobienia, to zawsze staramy się poświęcić jej odpowiednio dużo czasu i uwagi oraz otoczyć ją troską i wyrozumiałością.

Pewnego razu mój mąż dostał wolny dzień pracy w środku tygodnia, więc postanowiliśmy go wykorzystać na odwiedzenie jego teściowej. Na miejscu byliśmy już popołudniu. Oczywiście wcześniej zrobiliśmy zakupy, upiekłam też dla teściowej ciasto.
Kiedy podjechaliśmy pod jej dom zauważyliśmy, jak normalnie chodziła. Bez laski, bez łapania się za bok i płakania, jak bardzo ją boli. Kiedy jednak nas zauważyła, nagle zwolniła tempa i zaczęła bardziej suwać nogami, niż iść udając, że tak jej ciężko. Bardzo zaskakująca była ta jej nagła zmiana!

Mimo tego, że ewidentnie nas okłamała, to nadal o nią dbamy i przyjeżdżamy z wizytą, aby ją wspierać i pomagać. Rozumiemy, że czasami musi po prostu poczuć się zaopiekowana i pragnie naszej obecności, a udając chorą być może chciała to sobie po prostu zapewnić. To nawet lepiej, jeśli jej stan zdrowia nie jest aż tak poważny, jak twierdzi, więc wybaczyliśmy jej bez problemu to kłamstwo.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 − 2 =

Przypadkiem odkryliśmy kłamstwo teściowej