Przez łatwowierność mojej matki w końcu wszyscy wylądujemy na ulicy!

Przez łatwowierność mojej matki w końcu wszyscy wylądujemy na ulicy!

Matka ciągle pada ofiarą wszelkiego rodzaju oszustwom! Niczego jej życie nie nauczyło, ja też próbowałem jej wytłumaczyć, że nie może być taka ufna, ale to nic nie daje – jak grochem o ścianę. Ma już ponad 60 lat i za sobą bogate doświadczenie życiowe, ale mimo tego jest ufna jak dziecko.

Jest osobą miłą, ale też naiwną. Uważa, że nie ma złych ludzi, a jeśli jakiś człowiek oszukuje i robi coś złego drugiemu człowiekowi to tylko wtedy, gdy nie ma wyjścia. Twierdzi też, że Bóg wcześniej i później ich ukarze, ona wierzy w sprawiedliwość i nie chce nikomu robić krzywdy biorąc odwet za to, jak została potraktowana.

Jest jedną z tych osób, które po odebraniu telefonu: „Mamo, jestem w szpitalu, zgubiłem telefon, dzwonię z telefonu przyjaciela. Wyślij mi proszę 1000 zł, stało się coś złego, potem Ci wyjaśnię. Zapisz sobie, to podam Ci numer, na który masz wysłać pieniądze… ” – rzuca wszystko i wysyła pieniądze, nie wsłuchując się nawet dobrze w głos, czy oby na pewno należy do mnie. Mówię naprawdę poważnie i już była taka jednak sytuacja. Wracam do domu, a ona cała we łzach. Rzuciła się w moją stronę i płacząc powiedziała, że dobrze, że jestem cały, a potem dodaje, że się o mnie niezwykle bała. Kiedy pytam ją o to, skąd taka reakcja, ta stwierdza, że przecież dzwoniłem ze szpitala.

Mimo tego, że traktujemy synową bardzo dobrze i pomagamy jej finansowo, ona traktuje nas jak obcych ludzi

Nabiera się także na ulicznych żebraków, którzy rzekomo zbierają na jedzenie, a tak naprawdę potrzebna jest im butelka. Widać po nich wszystko, a nawet czuć, że nie stronią od alkoholu, ale to nic – skoro powiedzieli, że chcą jedzenia, to według mojej matki nie mogą kłamać! Czasami jak ktoś wyczuje jej naiwność potrafi wyłudzić od niej nie 10zł ani 20 zł, a nawet 100 zł! Ona ma chyba wypisane na twarzy, że da się każdemu nabrać, bo ciągle ktoś ją oszukuje.

Ogólnie walczę, walczę z tą jej łatwowiernością, edukuję i pouczam, ale to wszystko bez sensu. Ostatnio wikła się w coraz to gorsze rzeczy typu piramidy finansowe i jakieś wypełnianie wniosków kredytowych za pieniądze, podając swoje dane obcym ludziom. Jak tak dalej pójdzie, to wylądujemy wszyscy przez nią na ulicy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć × dwa =

Przez łatwowierność mojej matki w końcu wszyscy wylądujemy na ulicy!