Podczas weekendowego pobytu w hotelu poznałam faceta, dla którego porzuciłam swojego męża i nie żałuję tego!

Podczas weekendowego pobytu w hotelu poznałam faceta, dla którego porzuciłam swojego męża i nie żałuję tego!

Chcę wam opowiedzieć pewną piękną historię, która może wydawać się nawet co niektórym bajką. To trochę prawda, bo ja nadal czuję się jak w bajce.

Przez 10 lat byłam żoną mężczyzny, który ciągle mnie zdradzał i traktował jak służącą. Naprawdę życie z nim było pasmem cierpień, ale w końcu udało mi się z tego wyrwać mimo, że nie wierzyłam w to, iż mogę jeszcze kiedyś normalnie żyć.

Dwa miesiące temu, tak po prostu, bez tłumaczenia się komukolwiek, postanowiłam pojechać do luksusowego hotelu i porządnie odpocząć. Mój mąż nawet się do mnie przez cały pobyt nie odezwał i pewnie nawet nie przejął się tym, że nie ma mnie w domu. Miałam to jednak gdzieś, bo chciałam w końcu wypocząć, w ciszy i zdala od niego i jego zrzędzenia. To była dla mnie szansa na to, aby na na chwilę zapomnieć o wszystkich złych chwilach, które przeżyłam…

Wieczorem zeszłam na kolację do małej hotelowej restauracji i wtedy poznałam jego – cudownego mężczyznę, który dosiadł się do mojego stolika, oczywiście uprzednie pytając o zgodę. Później okazało się, że ten przystojny dżentelmen był właścicielem tego hotelu. Rozmawialiśmy, ale był bardzo zamyślony i miał smutne spojrzenie… Przez chwilę pomyślałam, że może jednak są ludzie z dużo większymi problemami niż moje.

Chłopiec żebrał pod sklepem o jedzenie, aż pewna kobieta zdecydowała się mu pomóc. Następnego dnia wrócił, aby jej podziękować

Po kolacji postanowiłam wrócić do pokoju. Poszłam do windy, ale on za mną podążył. Wjechaliśmy windą na górę i okazało się, że jedziemy na to samo piętro. Nie wiem, czy to było szczęście, czy pech, ale winda zatrzymała się między piętrami.

Jestem jedną z tych osób, które odczuwają ogromny lęk przed takimi sytuacjami i kiedy zaczęłam powoli wpadać w panikę, on złapał mnie za rękę i zaczął mnie uspokajać. Potem mnie przytulił i nie mam nawet pojęcia, jak długo tam tak staliśmy.

Gdy naprawili windę i wyszliśmy z niej, postanowiliśmy się lepiej poznać i umówiliśmy się rano na wspólne sniadanie, a potem wyjście na spacer. Zgodziłam się i nie żałuję, bo spędziłam z nim cudowny czas. Uznałam, że zasługuję na coś więcej niż dotychczasowe życie z mężem łajdakiem!

Od tamtego czasu się nie rozstajemy. Z nim wszystko jest takie prawdziwe i jestem bardzo szczęśliwa. Mam nadzieję, że ta bajka potrwa wiele lat!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 × 4 =

Podczas weekendowego pobytu w hotelu poznałam faceta, dla którego porzuciłam swojego męża i nie żałuję tego!