Podczas ślubu przyjaciółki widziałam, jak do pana młodego podszedł brat i o czymś zaczęli szeptać. Potem wsiedli do samochodu i uciekli ze ślubu. Dopiero wtedy dowiedziałam się, co zrobiła moja przyjaciółka.

Pracuję w biurze dopiero nieco od ponad roku, ale już zdążyłam się zaprzyjaźnić z jedną dziewczyną, ma na imię Ewelina. Zwykle rozmawiałyśmy razem podczas przerwy. Często dzieliła się ze mną szczegółami ze swojego życia. Miała chłopaka o imieniu Maks. Widziałam go kilka razy, kiedy przynosił jej obiad do pracy lub po prostu w trakcie przerwy obiadowej ją odwiedzał. Chłopak jest bardzo miły, uprzejmy, wesoły i od razu widać, że jest także troskliwy i uważny. Pamiętam, że nawet poczułam lekką zazdrość, bo też chciałam mieć kogoś takiego. Czasami chciałabym móc wrócić do domu i wtulić się w silne, męskie ramiona.

Po chwili znajoma zaskoczyła mnie radosną wiadomością – wręczyła mi zaproszenie na swój ślub. Byłam wtedy bardzo rozczulona i uważałam, że to dobrze, że zdecydowali się na tak odpowiedzialny krok. Rodzina to nie żarty, związki też.
W końcu nadszedł dzień ślubu. Stałam z gośćmi i czekaliśmy na pannę młodą. Nieświadomie zaczęłam z nudów przyglądać się wszystkich. Pan młody w tym pieknym smokingu wyglądał na niezwykle przystojnego mężczyznę, jak jakiś książe z bajki. Nagle moje spojrzenie przykuł mężczyzna, który był kopią panna młodego, chociaż nie, wyglądał jeszcze lepiej! Od razu wiedziałam, że to brat-bliźniak partnera Eweliny. Nawet mnie to rozbawiło i od razu wiedziałam, że muszę potem poprosić go do tańca.

Chłopak jednak z jakiegoś powodu wyglądał na bardzo zdenerwowanego – trzęsły mu się dłonie i rozglądała się po bokach. Potem podszedł do brata, odsunął się na bok i szeptał o czymś do niego. Po tej rozmowie oboje wsiedli do samochodu i odjechali. Pan młody uciekł ze ślubu i uroczystość została odwołana. Wtedy nawet nie wiedziałam, co się dokładnie stało. Ewelina nie pojawiła się w pracy przez kilka najbliższych dni, a potem przyszła i powiedziała mi o wszystkim.

Okazało się, że w przeddzień ślubu upiła się i jak głupia zadzwoniła do brata narzeczonego a potem zaproponowała, żeby zastąpił swojego brata mówiąc, że jest jeszcze lepszy do niego.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć × dwa =

Podczas ślubu przyjaciółki widziałam, jak do pana młodego podszedł brat i o czymś zaczęli szeptać. Potem wsiedli do samochodu i uciekli ze ślubu. Dopiero wtedy dowiedziałam się, co zrobiła moja przyjaciółka.