Po wejściu do domu teściowej prawie zemdlałam. To, co tam zobaczyłam, jeszcze długo nie będę mogła zapomnieć

Kiedy z moim mężem, byliśmy jeszcze na początkowym etapie związku, zadzwonił do mnie i zaprosił, abym odwiedziła jego mamę. On sam w tym czasie mieszkał już osobno. Ubrałam się, przygotowałam i przyjechałam w odwiedziny, ale byłam rozczarowana. Mama mężczyzny jest miłą kobietą, przyjazną, nigdy nie zostałyśmy przyjaciółkami, ale też nie miałyśmy zgrzytów. Problem tkwił w jej strasznie brudnym mieszkaniu. To był po prostu koszmar. Byłam tego dnia w białych skarpetkach, a po wizycie musiałam je wyrzucić. Podłoga była nie tylko brudna, ale wszystko wokół było trochę lepkie i paskudne. Naczynia były całe w nalocie, a wydaje się, że trzymała je chwilę wcześniej pod kranem. Widoczne były ślady po herbacie i kawie na filiżankach. Wszystkie sztućce były tłuste. Kanapa i fotele były całe poplamione.

Pomyślałam, że mój chłopak może być taki sam w życiu codziennym. Ale przemknęło, ponieważ jego dom zawsze był czysty, nawet pachniał czymś smacznym i sam sprzątał w swoim mieszkaniu. Nigdy nie rozmawialiśmy wtedy z chłopakiem o jego mamie i o tym, jak prowadzi gospodarstwo. Ale byłam zdegustowana nawet po tym jednym razie. Po urodzeniu dziecka, teściowa sama przyszła nas odwiedzić. Znalazłam wspaniałą wymówkę, że dziecko jest małe, więc staramy się nie wychodzić często w gościnę. Kiedy dziecko dorastało, moi rodzice zaczęli często zabierać je do siebie na weekend, aby mój mąż i ja mieliśmy czas na wspólne wakacje. Niedawno teściowa powiedziała, że chce zabrać wnuka do swojego domu w weekend.

Sama myśl sprawiła, że poczułam się źle. Nie wyobrażam sobie, żeby mój syn chodził po tych lepkich podłogach, albo żeby jadł z tych brudnych talerzy. Myślę o rozpoczęciu rozmowy z mężem. Może byłoby lepiej, jeśli jego matka zostałaby z wnukiem w naszym domu, podczas gdy mój mąż i ja wyjedziemy. Ale jeśli mój mąż zapyta o powód, jakoś nie czuję się komfortowo mówiąc prawdę. Oczywiście nikt nie chce słyszeć, że jego mama jest brudasem, ale nie rozumiem czy sama tego nie zauważa? Mój mąż bardzo kocha porządek we wszystkim. Ma ładniej ułożone rzeczy w szafie, niż ja. Zawsze myje naczynia po obiedzie, nie znosi brudnych talerzy w zlewie. Jak kobieta taka jak moja teściowa, mogła wychować tak czystego syna?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedem + pięć =

Po wejściu do domu teściowej prawie zemdlałam. To, co tam zobaczyłam, jeszcze długo nie będę mogła zapomnieć