Z Marzeną jesteśmy narzeczeństwem od prawie trzech lat. Jeszcze nie wzięliśmy ślubu, ale teraz wydaje mi się, że nigdy do tego nie dojdzie. Dlaczego? Cóż, dowiedziałem się o sobie czegoś interesującego, a dokładnie tego, co tak naprawdę myśli o mnie moja własna ukochana.
Ostatnio szukałem jakiś swoich dokumentów i zacząłem przeglądać szafkę, w której trzymamy różne teczki z dokumentami. Znalazłem tam jakiś gruby zeszyt w pomarańczowej okładce. Widać było, że był dosyć stary i intensywnie używany, ale nigdy wcześniej go nie widziałem i nie wiedziałem, skąd się wziął. Otworzyłem go więc i zacząłem czytać. Znalazłem tam życiowe refleksje mojej narzeczonej spisywane od 2007 roku.
Okazało się, że to nie jakiś zwykły notatnik, ale prawdziwy pamiętnik. Narzeczona prowadziła dziennik przez 11 lat! Nigdy nie czytałem prywatnych notatek innych ludzi, więc nie mogłem się jakoś powstrzymać, ciekawość wzięła górę. Dziewczyna założyła dziennik, gdy była jeszcze w liceum. Znalazły się tam krótkie notatki o jej kolegach i koleżankach z klasy, o nauczycielach, znanych i popularnych piosenkarzach, których lubiła.
Czasami był tam jakiś banał typu” jak prawidłowo zaplatać piękny warkocz, aby podobać się innym”. Były też refleksje na temat przyjemności łóżkowych. Nie chciałem czytać o jej byłych, dlatego zacząłem kartkować notatnik dalej. Tak bardzo wciągnęło mnie czytanie dziennika narzeczonej, że nawet nie zauważyłem, jak minęła mi na tym godzina.
Dzień później znów zacząłem czytać notatki narzeczonej, ale tym razem wybrałem tylko te fragmenty, które były mi poświęcone, a poświęciła mi dosyć sporo stron. Wtedy dowiedziałem się, że jako kochanek jestem kompletnie do niczego. Dowiedziałem się także, że chce wyciągnąć ze mnie jak najwięcej pieniędzy i że w sumie to mogłaby za mnie wyjść, ale tylko dla pieniędzy, a na boku chciałaby mieć świetnych kochanków. Napisała w pamiętniku, jaki jest jej wymarzony prezent urodzinowy, czyli najnowsze BMW. Ależ z niej pusta kobieta! Ja też oczywiście mam fantazje i różnego rodzaju sekrety, ale do tej pory na pewno nie chciałem mieć żadnych kochanek. Dobrze, że znalazłem ten pamiętnik i go przeczytałem. Dowiedziałem się wszystkiego, czego chciałem… A nawet tego, czego nie chciałem wiedzieć.
Do diabła z taką kobietą!



