Wczesnym rankiem teściowa zadzwoniła do mnie, a kiedy dzwoni tak wcześnie, jestem cały dzień w złym nastroju. Zawsze mnie unikała. Na początku nie rozumiałam dlaczego, ale potem mąż mi powiedział. Faktem jest, że mój mąż jest najstarszym synem, a jego ojcem jest mężczyzną, który ją zostawił. Potem ponownie wyszła za mąż, urodziła dwoje dzieci, a mój mąż był znienawidzony. Niestety, mój mąż czuł się tak od dzieciństwa. Pewnego razu płakał, a jego ojczym podszedł do niego i przytulił go, mówiąc, że bardzo go kocha. Mówi, że nigdy nie zapomni tego dnia.
Jego ojczym był jedynym członkiem rodziny w tym domu, który go kochał, a inni go nie lubili: ani jego matka, ani jego brat, ani jego siostra. Dorósł więc i wyjechał, by żyć na własną rękę. Zawsze miał dobre relacje ze swoim ojczymem. Po śmierci ojczym pozostawił testament. Okazało się, że swoje mieszkanie zapisał mojemu mężowi, a jego syn i córka nie dostali nic. Po tym rodzeństwo przestało kontaktować się z moim mężem, a jego matka nie rozumiała, co się dzieje i oczywiście była przeciwna temu, aby mąż dostał wszystko.
Nic nie mogli z tym zrobić. Dlatego moja teściowa zdecydowała, że jej teściowa, czyli matka ojczyma męża, powinna z nami zamieszkać. Szczerze mówiąc, zawsze lubiłam babcię mojego męża, bo była bardzo miłą kobietą. Cieszyłam się, że to babcia będzie z nami mieszkać, a nie teściowa. Babcia była bardzo dobra, zawsze gotowała i sprzątała. Kiedy wracaliśmy z pracy do domu, wszystko było czyste i posprzątane, a my mieliśmy pyszny obiad – więc teściowa zrobiła nam przysługę. Nie wiadomo dlaczego nienawidziła tej kobiety. Dobrze się dogadywałyśmy i bardzo dobrze się rozumiałyśmy.


