Zaczęłam spotykać się z Mariuszem na pierwszym roku. Uczyliśmy się razem na roku. Potem, kiedy tylko dostałam dyplom, oświadczył mi się i zaczęły się przygotowania się do ślubu.
On był pierwszym facetem, z którym miałam tak poważny związek. Był mi wierny, ale Mariusz często był zazdrosny i urządzał awantury. Starałam się go uspokajać, mówiąc, że go kocham. Kilka miesięcy później dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Dziecko było zaplanowane i długo płakaliśmy ze szczęścia. Mąż zawsze chciał syna, już zaczął kupować dla niego różne zabawki. Jednak pewnego dnia wszystko się zmieniło.
Na badaniu USG poinformowano nas, że będziemy mieli dziewczynkę. Oleg zaczął mi zarzucać, że go zdradziłam i że dziecko nie jest jego. Twierdził, że w jego rodzinie rodzili się tylko chłopcy i nie chciał mnie słuchać. Rzeczywiście, miał trzech braci. Chciałam mu dać podręcznik biologii, aby zrozumiał, że kiedy dziecko ma inną płeć, nie oznacza to, że kobieta zdradziła!
Następnie teściowie zaczęli na mnie krzywo patrzeć i szeptali za plecami, że zdradziłam męża z innym facetem. W końcu nasza Marianka wcale nie przypominała Mariusza. Ona miała niebieskie oczy i blond włosy, a dziewczynka miała ciemne włosy i brązowe oczy. Ale jeśli spojrzałbyś na moje zdjęcia z dzieciństwa, byłybyśmy jak dwie krople wody! Nawet podczas rodzinnych spotkań nie obyło się bez kłótni i oskarżeń w moim kierunku.
Przez prawie rok byłam zdenerwowana i za każdym razem próbowałam wyjaśnić Mariuszowi, że to jest jego dziecko i że go nie zdradziłam! Jednak ostatnio wydawało się, że coś się zmieniło. Zaczął spędzać więcej czasu z córką, kupować zabawki i często się nią opiekować. Czy obudził się w nim ojcowski instynkt? Okazało się, że było inaczej.
Potem przyszliśmy odwiedzić teściową na urodziny. Słyszałam, jak jego bracia szepczą o mnie i Mariance. Wtedy mój mąż zaczął się z nimi kłócić. Czy zdecydował się stanąć po mojej stronie?
– To naprawdę moja córka, mogę Wam pokazać test DNA!
Nie mogłam w to uwierzyć. Wieczorem postanowiłam z nim poważnie porozmawiać.
– Tak. Zrobiłem test kilka miesięcy temu. Chciałem się tylko upewnić, że jest moją córką! Nie mogłem zrobić inaczej!
Bardzo się pokłóciliśmy. Nie spodziewałam się takiego czynu z jego strony. Nie rozmawialiśmy przez prawie tydzień, a spanie w tym samym łóżku było dla mnie nawet obrzydliwe. Pewnego dnia spakowałam wszystkie swoje rzeczy i przeprowadziłam się z córką do mojej matki. Złożyła wniosek o rozwód. Przychodził do nas przez długi czas i ze łzami w oczach błagał o przebaczenie, błagał o powrót do domu, ale zdecydowanie odmówiłam. Jestem pewna, że nie chcę mieszkać z osobą. która mi nie ufa. Moje sumienie jest czyste!
Czy mogłabyś dać mężowi drugą szansę w takiej sytuacji?


