Po śmierci matki ojciec Marii wpadł w ciężki stan. Wydawało się, że nie da się mu już pomóc.

Matka Marii zmarła dwa lata temu. Jej ojciec bardzo ciężko przeżywał taką stratę, mimo, że nie został przecież sam. Coraz częściej zaczął sięgać po alkohol i przestał się interesować swoimi dziećmi. W wyniku tego Maria, jako najstarsza córka pilnowała i dbała o swoje młodsze rodzeństwo. Maria mimo tego, że sama się jeszcze uczyła, to musiała ogarnąć dom, no i opiekę nad dziećmi. Na szczęście potem doszła do wprawy w tych tematach i udawało jej się to bez problemu łączyć. Maria sama miała wielkie plany na przyszłość: chciała skończyć szkołę, a potem iść na studia i żyć samodzielnie. Wszystko się udało – zdała maturę i dostała się na studia. Nieoczekiwanie jednak wtedy jej ojciec się wściekł i zaczął na nią krzyczeć, że pewnie te studia to tylko wymówka, a tak naprawdę córka będzie się szlajać po klubach i podrywać chłopaków. Argumentował to tym, że Maria chciała od teraz mieszkać w akademiku, a nie w domu.

Marię to bardzo uraziło, tym bardziej, że całe dzieciństwo poświęciła opiece nad rodzeństwem i myślała, że przynajmniej teraz będzie mogła trochę odpocząć, a nie zajmować się swoim rodzeństwem. Ojciec postawił jej ultimatum, że jeśli wyprowadzi się z domu, to nie będzie miała już tutaj wstępu, a po drugie zabroni jej kontaktu z rodzeństwem, które dziewczyna mimo wszystko tak bardzo kochała. Te słowa przeraziły Marię, więc robiła wszystko tak, jak chciał jej ojciec. Kiedy Maria była na studiach, udało jej się załatwić miejsce w przedszkolu dla najmłodszego braciszka. Sama chodziła na wszystkie spotkania z rodzicami i różne uroczystości szkolne, wykręcając się tym, że ojciec jest zajęty, kiedy tak naprawdę on ciągle był pijany.

W końcu Maria dostała pierwszą pracę i uznała, że to chyba najlepsza pora na to, aby przestać żyć tak, jak ojciec jej nakazuje. Nie spodziewała się jednak, że wydarzy się przy tym coś, co na zawsze wszystko zmieni. Dostała telefon z miejscowej policji:

– Maria, pilnie przyjedź, trzeba dokonać identyfikacji.

– Co się stało?

– Twój ojciec wszedł pod samochód, zmarł na miejscu.

Maria od tego czasu musiała jeszcze więcej pracować i walczyć o to, aby dać rodzeństwu wszystko, czego potrzebują. Jedyne, co ją uspokajało to fakt, że nikt jej nie odbierze możliwości opiekowania się rodzeństwo, bo sama już zarabiała i mieli gdzie mieszkać.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

20 + 12 =

Po śmierci matki ojciec Marii wpadł w ciężki stan. Wydawało się, że nie da się mu już pomóc.