Po śmierci córki Roman chciał mieć jeszcze dziecko. Niestety, kłopoty wcale nie miały końca.

Barbara i Roman przeżyli naprawdę wielki smutek. Ich jedyna córka Urszula zginęła w wypadku samochodowym. Była taka młoda, jeszcze tyle mogła przeżyć, ale niestety, los ją zabrał. Para nie miała więcej dzieci, ponieważ Barbara była starsza od męża, więc kiedy chcieli mieć drugie dziecko, okazało się, że jest już za późno. Barbara i Roman poznali się przypadkiem w parku. Dla Romana i jego matki, która ciężko pracowała na to, aby zapewnić synowi możliwość zdobycia wyższego wykształcenia, Barbara była po prostu darem z niebios. Kobieta już od dawna nie tylko sama na siebie pracowała, ale też zajmowała prestiżowe stanowisko.

Barbara pochodziła z bogatej rodziny, dzięki czemu tuż po ślubie mieli już własne mieszkanie oraz samochód. Dzięki temu, że Roman wżenił się w taką rodzinę, miał zapewnione świetne stanowisko w rodzinnej firmie żony i nie musiał się martwić o swoją przyszłość. Ula przyszła na świat dzięki szczerej miłości, a jej rodzice dawali jej wszystko, co najlepsze. Niestety, pieniądze nie chronią przed chorobami i wypadkami, dlatego pewnego dnia Ula zginęła w wypadku samochodowym, kiedy to wracała z obozu językowego. Po śmierci córki Roman myślał o tym, że bardzo chce mieć kolejne dziecko, chociażby po to, aby rodzinny biznes miał swojego spadkobiercę albo spadkobierczynię.

Wtedy do głowy przyszedł mu pomysł, aby poderwać swoją sekretarkę Elwirę. Była młoda i ładna, więc na pewno była w stanie urodzić mu dziecko. Gdy tylko mężczyzna chciał wcielić swój plan w życie, kobieta odepchnęła go od siebie i powiedziała:

– Powinieneś mieć żałobę, a Ty co robisz?! W ogóle jak możesz?!

Roman tego samego dnia zostawił żonę, nawet jej nic nie wyjaśniając. Zresztą, jej to i tak nie interesowało, całe dnie spędzała nad grobem córeczki.

W ciągu roku Romanowi urodziło się dziecko, synek. Elwira, mimo początkowych oporów uległa Romanowi i została szczęśliwą matką. Od teraz żyła w nowym mieszkaniu i ze wszystkimi wygodami. Roman już dawno zapomniał o swojej byłej żony.

Kiedyś podczas rodzinnej podróży Elwira postanowiła usiąść za kierownicą – dobrze prowadziła, a Roman był już zmęczony kilkugodzinną jazdą. Kiedy tak prowadziła samochód, wjechała w nich ciężarówka. Roman i i jego 5-letni syn zginęli na miejscu, a kobieta przeżyła, chociaż straciła pamięć.

Wówczas była żona Romana zaczęła się nią opiekować. Barbara nie czuła do niej gniewu ani zazdrości. Jedyne, co miała w sobie Barbara, to empatia i współczucie. Nie mogła zrozumieć, dlaczego los tak karze ludzi. W pobliżu jej córeczki spoczął jej ojciec, wraz ze swoim synkiem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

20 − dziewiętnaście =

Po śmierci córki Roman chciał mieć jeszcze dziecko. Niestety, kłopoty wcale nie miały końca.