Po porodzie lekarz powiedział Klaudii, że nie urodzi już żadnego dziecka. Była przygnębiona, bo z mężem chcieli mieć córeczkę. W tamtym momencie wymyśliła pewną rzecz

Paweł przyszedł do żony w odwiedziny do szpitala, chciał zdążyć przed tym, nim zostanie z niego wypisana wraz z dzieckiem. Kiedy wszedł do Sali, żona akurat karmiła synka na łóżku.

– Klaudusiu, pozwól mi zobaczyć mojego syneczka!

Paweł pochylił się w stronę dziecka, ale żona zabrała je w drugą stronę wskazała ręką na tył łóżka, a potem powiedziała:

– Tam, masz go! Leży i tylko krzyczy, jak Twój ojciec! Nie bez powodu zdecydowaliśmy się na nazwanie go jego imieniem!

Paweł zaskoczony nie wiedział co powiedzieć, ale spojrzał we wskazywanym mu kierunku. Tam naprawdę leżał chłopczyk.

– Jak to, nie rozumiem. A to kto? Dlaczego karmisz obce dziecko?

Paweł zupełnie tego nie rozumiał i to wszystko mu się wcale nie podobało.

Dlaczego ich syn leży z boku, a ona trzyma w ramionach jakieś obce dziecko i nie ma z tym zupełnie problemu?

– Cóż, skoro mam więcej mleka, to je karmię. A to dziecko… Wiąże się z nim straszna historia, aż trudno w to wszystko uwierzyć.

Nagle mężczyzna zobaczył w oczach żony łzy.

– Jakaś studentka urodziła to dziecko w łazience i wrzuciła je do kosza w toalecie. Dziewczynka rodziła się tej samej nocy co nasza córka. Udało się ją odnaleźć i uratować dzięki temu, że zaczęła płakać.

Paweł aż wzdrygnął na to, co usłyszał. Wiedział, że dziewczynka musiała przeżyć tam okropne chwile. Potem zapytał:

– Co się z nią teraz stanie?

– Mam nadzieję, że ktoś ją zaadoptuje.

Paweł spojrzał na dziewczynkę teraz już nie ze złością, a ze współczuciem.

– Paweł, zaadoptujmy go, co?! Urodziła się tej samej nocy co nasz synek! To przeznaczenie!

– Nie zaczynaj tego tematu. Mamy już swoje dziecko, po co nam kolejne i to obce, nie wiadomo dokładnie kogo? Jak będziemy chcieli córeczkę, to znowu zajdziesz w ciąże i tyle!

Klaudia się rozpłakała. Paweł był bardzo zszokowany tak gwałtowną reakcją.

– Lekarz powiedział, że nie będę mogła już więcej rodzić. A ty tak marzyłeś o córce! Ja też bym zresztą chciała dziewczynkę. Paweł, zrozum, że to dla nas dar od Boga. Bóg zesłał nam tę dziewczynkę!

Nagle dziecko oderwało się od piersi i spojrzało na mężczyznę, jakoś tak wpatrując mu się głęboko w oczy, jakby wdzierało się w jego duszę.

Paweł już nic nie powiedział. Adoptowali to dziecko.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewięć + siedem =

Po porodzie lekarz powiedział Klaudii, że nie urodzi już żadnego dziecka. Była przygnębiona, bo z mężem chcieli mieć córeczkę. W tamtym momencie wymyśliła pewną rzecz